Site icon All About Music

neony zagrały, zaśpiewały i zatańczyły w Gdańsku. Relacja Michała Szuma

Kameralne koncerty są dobre, bo są dobre i kameralne. Tak w skrócie można podsumować niedzielny występ neonów w gdańskim Wydziale Remontowym. Mimo niskiej frekwencji, która była składową kilku czynników, zabawa była całkiem przednia :)

W sumie podczas koncertu na sali znajdowało się około 20 osób (wraz z zespołem, dźwiękowcami i barmanem), więc był to bardzo, bardzo kameralny gig. Jak stwierdził nawet sam zespół – występ domówkowy. To jednak zupełnie nie wpłynęło na wysoki poziom energii, która wymieniana była między publiką a kapelą. Ostatecznie obyło się jednak bez szklanych paneli chroniących obie strony przed wzajemnym pochlapaniem potem. Już w trakcie koncertu na salony wszedł wysokoprocentowy eliksir rycerzy prawilności, jednak zabawa z nim przeniosła się na czas pokoncertowych rozmów.

Sam występ od strony technicznej stał na bardzo wysokim poziomie. Chłopaki trafiali w nutki (choć nie zawsze :D ) niczym Lewy do bramki. Nie zawiodłem się także na setliście, bo było pomieszane z poplątanym czyt. była to kombinacja obu wydawnictw. Można było usłyszeć m.in. Mydlane Bańki, Uniform, Waszą Klasę czy Upijam Się Miastem. Mi jednak do gustu najbardziej przypadły dwie piosenki, które wcześniej wywołały u mnie skrajne emocje. Primo: był to ukochany przeze mnie Plac Zabaw, który od pierwszego odsłuchu zauroczył mnie agresywnym brzmieniem. Zresztą pisałem o tym w mojej recenzji płyty Uniform. Na koncercie zadziorność ta była jeszcze bardziej spotęgowana. Natomiast secundo: była to piosenka Legalna Moskwa, która we wspomnianej przeze mnie recenzji została lekko „zjechana”. Dlatego z tego miejsca chciałbym OFICJALNIE przeprosić panów za moją poprzednią opinię. Legalna Moskwa wymiata!

Mimo, że nie był to jeden z większych koncertów, na których byłem, to bez wątpienia był to ten jeden z lepszych. Po gigu można było sobie spokojnie z chłopakami porozmawiać, podpisać płytkę czy cokolwiek innego. Mam nadzieję, że następnym razem publika bardziej dopisze, bo niewątpliwie w neonach potencjał jest, materiał z płyt na żywo także jest niesamowity, więc oby do następnego lepszego razu!

PS. Dzięki Boro za kaktusa!

Fot. Galeria własna
Exit mobile version