Z okazji końca dekady magazyn Billboard zaprezentował listę najważniejszych albumów, których słuchaliśmy w tym dziesięcioleciu.
Koniec dekady oznacza podsumowania. Billboard po liście najważniejszych piosenek dziesięciolecia zaprezentował również najpopularniejsze albumy. W 2010 roku lista Billboard 200 opierała się wyłącznie na cotygodniowej sprzedaży. W grudniu 2014, kiedy sprzedaż fizyczna zmalała, a wzrósł streaming, badanie się zmieniło. Dziś brane pod uwagą są: sprzedaż detaliczna, cyfrowa oraz streaming.
To Adele ze swoim albumem 21 znalazła się na szczycie zestawienia. Jej płyta znajdowała się na szczycie Billboard 200 przez 24 tygodni w 2011 roku. Na miejscu drugim umieszczono 1989 Taylor Swift, który był – jak to wtedy opisywała – jej „pierwszym oficjalnym albumem popowym”. 11 tygodni spędził na miejscu pierwszym.
÷ (Divide) Eda Sheerana znalazło się na miejscu trzecim. W 2017 jego album spędził na szczycie dwa tygodnie. Pozycja czwarta należy do soundtracku z filmu Kraina Lodu. Muzyka z filmu królowała na liście najpopularniejszych albumów w Stanach przez 13 tygodni – najwięcej od czasów soundtracku z Titanica, który 16 tygodni był na miejscu pierwszym w 1998 roku.
Pierwszą piątkę listy najlepszych albumów dekady zamyka Post Malone ze swoim Beerbongs & Bentleys. Od 2018 roku do tej pory płyta nie opuściła pierwszej dwudziestki. Dalej znalazły się albumy: Post Malone (6), Imagine Dragons (7), Eda Sheerana (8), Drake’a (9) i Kendricka Lamara (10). Pełne zestawienie znajdziecie tutaj.



