Wakacje… Patrząc na to, co dzieje się za naszymi oknami śmiało można powiedzieć, że… Chwila, chwila – to już przecież było. Ale nic nie szkodzi, bowiem mam dla Was kolejną dawkę słonecznych, energicznych przebojów, które towarzyszą mi zawsze w ciepłe dni (lub którymi staram się te dni przyciągnąć). Bo zamknąć wakacji jedynie dziesięciu piosenki się nie da, zatem enjoy!
Eliza Dolittle – Skinny Genes
Mówiąc krótko: najlepszy utwór do wieczornego joggingu ever! Piosenka kojarzy mi się z wieloma godzinami wakacji, podczas których biegałem i poprawiałem swoją kondycję oraz sylwetkę, by móc pochwalić się idealnie wyrzeźbionymi łydkami.. No cóż, na ich kształt bardziej wpłynęło 8-letnie doświadczenie taneczne, ale bieganie do Skinny Genes zawsze dobrze działało jako dobra odskocznia od świata oraz świetny dotleniacz w upalne dni.
Elena – Midnight Sun
Żywiołowy, kipiący słońcem na kilometr przebój rumuńskiej piosenkarki dominował na moim odtwarzaczu podczas zeszłorocznych wakacji. To właśnie na nim odliczałem czas, jaki spędzałem na opalaniu się w czasie największego nasłonecznienia. Midnight Sun świetnie sprawdza się również jako towarzysz wszelkich letnich zakupów w centrach handlowych.
Mandinga – Zaleilah
Skoro to ja przygotowuję ranking, w moim zestawieniu nie może zabraknąć eurowizyjnych akcentów. Zespół Mandinga wystąpił rok temu w barwach Rumunii na 57. Konkursie Piosenki Eurowizji z utworem Zaleilah. Dzięki tej piosence wakacje poczułem już w marcu, kiedy odbył się finał rumuńskich eliminacji do festiwalu. Już pierwsze dźwięki bębnów oraz kobzy wprowadziły moje biodra w ruch i utrzymały w objęciach tańca do samego końca. To wystarczyło, bym podczas jej słuchania myślał tylko o lecie, upale i zimnych drinkach napojach orzeźwiających.
Rihanna – Complicated
W poprzednim wakacyjnym top 10 umieściłem mój ulubiony utwór Rihanny (czyt.: Najlepsze letnie piosenki według Sergiusza Królaka), dziś czas na drugi, równie energiczny i równie taneczny numer – Complicated. Może nie osiągnął takiego sukcesu komercyjnego, jak Only Girl (in the World), ale nie mógł się nie znaleźć na liście moich letnich przebojów. Tematycznie nie nastraja na błogie opalanie się na balkonie, ale od razu porywa do tańca. A to dla mnie w wakacje najważniejsze.
http://www.youtube.com/watch?v=drvMJQPFg8Q
Emmy – Boom Boom
Jeden eurowizyjny kawałek w mojej dziesiątce to stanowczo za mało, dlatego musiałem zamieścić tutaj ormiańską propozycję na 56. Konkurs Piosenki Eurowizji – Boom Boom Emmy. Jak sami się pewnie przekonacie, chwytliwy i prosty do zapamiętania refren długo nie wyleci Wam z głowy i będziecie go nucić tak samo często, jak w zeszłym roku Oh,I just met you and this is craazy lub inne gangnam stajle. A jeżeli nie będziecie, to z pewnością zaczniecie niepohamowany dance hour.
Train – Drive By
W zestawieniu nie mogło zabraknąć najnowszego przeboju grupy Train – Drive By. Od utworu uzależniłem się od razu, dlatego zawsze go włączam, kiedy wyruszam na przejażdżkę rowerową. Dzięki niemu nawet po 30km nie bolą mnie nogi, bo przez cały czas regeneruje mi siły oraz mobilizuje do dalszej jazdy.
Pitbull feat. Christina Aguillera – Feel This Moment
Utwór, który jeszcze nie tak dawno nie schodził z rankingów list przebojów wielu światowych rozgłośni radiowych. Dla mnie to, przede wszystkim, genialnie wyeksponowany wokal Aguillery oraz kolejny świetny numer Pitbulla (dopóki nie bierze się za śpiewanie w zwrotkach). Gigantyczna kula energii słonecznej skumulowana w prawie czterominutowej piosence.
Doda – XXX
Pierwsza polskojęzyczna piosenka na dzisiejszej liście najlepszych letnich utworów, a także jedna z najciekawszych kompozycji w wykonaniu Dody. Wiele osób ją krytykuje, ja natomiast śledzę jej karierę i doceniam warunki wokalne. Singel kojarzy mi się z wakacjami, ponieważ podczas refrenu zawsze wyobrażam sobie, że jestem na szczycie morskiego klifu i padają na mnie płomienie słoneczne. A w tle mewy, zielone lasy i grupa tańczących ludzi.
Shakira – Waka Waka (This Time for Africa)
A skoro o tańcu mowa, nie mogłem tutaj nie wstawić mundialowego przeboju sprzed trzech lat – Waka Waka (This Time for Africa) Shakiry. Jest to jeden z nielicznych utworów Kolumbijki, do którego lubię wracać i który w deszczowe dni przypomina mi o wakacjach oraz słonecznej pogodzie. Nawet teraz zdarza mi się odtańczyć taniec słońca, który towarzyszy piosenkarce w teledysku, by przyciągnąć do stolicy lato. No, na razie bezskutecznie, ale popracuję nad tym :-)
Sirusho – Erotas
Dzisiejsze zestawienie zamknie jedna z moich ulubionych piosenek – Erotas ormiańskiej wokalistki Sirusho. Utwór za każdym razem sprawia, że się uśmiecham, a na myśl przychodzą mi zakaukaskie, gorące klimaty pełne słonecznych widoków i niemiłosiernie upalnych dni. Aż chce się kupić bilet do ciepłych krajów i zapomnieć o kapryśnej pogodzie, jaką serwuje nam nasz klimat.
http://www.youtube.com/watch?v=5HOwPS1EG8g
