Lato kojarzy nam się z imprezami, koncertami, wypadami ze znajomymi, a przy tym wakacyjnym soundtrackiem, czyli niczym innym jak świetną muzyką! Poniżej zbiór moich utworów, bez których nie wyobrażam sobie ciepłych popołudni i wieczorów. Nie są to kawałki, które spodobały mi się akurat teraz – są to piosenki, które towarzyszą mi już od dłuższego czasu. Sprawdźcie a przekonacie się sami!
Grouplove – Tongue Tied
Kawałek ten usłyszałam po raz pierwszy w radiowej Trójce. Od razy skojarzył mi się z letnim wypadem ze znajomymi rowerami nad wodę. To właśnie ten kawałek jest i będzie najczęściej zapętlanym przeze mnie w odtwarzaczu przez najbliższe miesiące.
Two Door Cinema Club – I Can Talk
Zespół ten odkryłam jeszcze świeżo po wydaniu ich debiutanckiej płyty Tourist History, w której zakochałam się całkowicie – bez wyjątku. W głowie od tamtego czasu jednak najczęściej rozbrzmiewa mi utwór I Can Talk, który był według mnie najlepszą wizytówką festiwalu Open’er ‘11, a na którym ja niestety, ale nie mogłam być.
The Hives – Won’t Be Long
Choć płyta Szwedów w całości mnie nie porwała to ten kawałek naprawdę zasługuje na wielkie uznanie. On mi się chyba nigdy nie znudzi. Usłyszałam go w pewnej reklamie telewizyjnej, a później jak się znów okazało zespół miał dać występ na gdyńskim Open’erze ’10 – też beze mnie.
Ben Howard – Keep Your Head Up
Ben Howard jest znany raczej z kawałków optymistycznych, akustycznych i delikatnych. Swoje mroczne oblicze ujawnił jedynie na EPce The Burgh Island, lecz przed nim jeszcze wydanie nowego krążka, więc kto wie co na nim dostaniemy. Keep Your Head Up to właśnie kawałek, którego opisują trzy przymiotniki pojawiające się w pierwszym zdaniu. Reszty nie trzeba mówić –posłuchajcie, a dodam tylko, że teledysk jeszcze bardziej wprowadza nas w klimat utworu!
Crystal Fighters – Plage
Crystal Fighters zmieniają swoją twarz w każdym utworze. Nieraz są drapieżni i mocni, drugi raz sięgają po elektronikę, innym razem czarują delikatnością i lekkością. Do you want to go to the plage with me?
Franz Ferdinand – Jacqueline
Piosenka to nie tylko melodia, ale także i tekst. W tekście Jacqueline niesamowicie podoba mi się fraza It’s always better on holiday! – i to prawda, nie ma nic lepszego niż FF i wakacje. Doświadczyłam tego w tamtym roku na Open’erze i doświadczę w tym na krakowskim Coke.
The Wombats – Tokyo (Vampires and Wolves)
To znów kawałek z tych, który mi się nigdy nie znudzi. Oczywiście poznany wakacyjną porą i idealnie nadający się na letnią domówkę. Teledysk zabiera nas do Japonii, lecz my nie musimy jechać aż tam, by się dobrze bawić!
Franz Ferdinand – Take Me Out
Jeśli chodzi o rower lub rolki to najlepiej w rytm Take Me Out! Franz Ferdinand wydali do tej pory trzy płyty (czwarta w drodze) i spokojnie można powiedzieć, że każdy utwór zasługuje na miano greatest hit, dlatego bardzo trudno było mi wybrać coś od nich, więc wiecie już, że zdecydowałam się na dwa kawałki Szkotów.
http://youtu.be/xZGcw9HHOkU
Empire Of The Sun – Alive
Singiel początkowo nie zrobił na mnie większego wrażenia jednak po usłyszeniu go w Trójce długo nie mógł wyjść mi z pamięci – i nadal nie może. Lada chwila zabieram się za słuchanie całej płyty, którą on zwiastuje i coś mi mówi, ze to będzie jeden z lepszych wydanych w tym roku krążków.
