,,Na albumie zmuszam do tego, aby się zastanowić, przemyśleć bądź zadać sobie samemu pytania” – wywiad z Bovską

24 kwietnia miała miejsce premiera czwartego albumu Magdaleny Grabowskiej-Wacławek, czyli Bovskiej pod tytułem Sorrento. Z tej okazji miałem przyjemność porozmawiać z wokalistką na temat utworów na nim zawartych, singlach go promujących, a także o tym, czy zasługuje na miano najbardziej zapracowanej artystki na polskiej scenie muzycznej.

Tomasz Ochota: W obecnych czasach Artyści bardzo często przekładają premiery albumów, ponieważ zazwyczaj towarzyszy im trasa koncertowa. Miałaś takie myśli?

Miałam takie myśli. Wydawanie płyty w momencie, kiedy nie można wielu rzeczy załatwić, jest dość dużą zmianą nie tylko dla mnie, ale i dla całego systemu, w którym ten rynek funkcjonuje. Miałam plany koncertowe, plany spotkań z fanami i mnóstwo innych niestandardowych pomysłów, które mam nadzieję w przyszłości zrealizuję. Postanowiłam po tygodniu rozmyślań i fazie frustracji, która do mnie przyszła, że warto wydać ten album właśnie teraz. Ludzie potrzebują i chcą premier, muzyki oraz nowej energii. Mam wrażenie, że ta płyta jest bardzo adekwatna jeżeli chodzi o treści jakie ze sobą niosą teksty w niej zawarte.

T.O.: Pozostanę jeszcze chwilę w temacie koncertów. Nie boisz się tego, że jak wrócimy do nich to nie zdołasz zaspokoić wszystkich swoich fanów, ponieważ mają już ponad 50 Twoich utworów?

Matko nie liczyłam, ale rzeczywiście aż tyle! (śmiech) Wielu z nich nie byłabym w stanie zaśpiewać  bez uprzedniego odświeżenia sobie. Niektórych  piosenek z albumu Kaktus lub Pysk nie wykonujemy już od paru lat. Fajnie by było zrobić kiedyś koncert, który byłby kombinacją moich ulubionych utworów z tych płyt. Może kiedyś, ale to jeszcze nie ten moment. Koncerty póki co zawsze dedykuje tej płycie, która jest najświeższa i mam nadzieję, że będzie taka okazja jesienią tego roku. 

T.O.: Na Twoich albumach jest dużo o bliskości i relacjach międzyludzkich. Są zarówno tłuste bity jak i balladowe numery. Jakie są główne różnice między najnowszym albumem Sorrento, a tymi, które wydałaś wcześniej?

Tworząc ten album razem z Janem Smoczyńskim nie miałam takiego założenia, żeby był konceptualny w sensie tematów, które w piosenkach poruszam. Dałam sobie przestrzeń żeby poszukiwać. Zależało mi na tym, aby album był adekwatny z tym, co myślę w danym czasie, kiedy był tworzony. Kęsy były płytą skupioną na relacjach i to było założenie od samego początku jego powstawania. W przypadku Sorrento inaczej też tworzyliśmy muzykę. Bardzo chciałam, żeby w warstwie muzycznej te piosenki były uproszczone – w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wydaje mi się, że udało nam się tego dokonać. Oprócz tego jest też sporo podobieństw, to znaczy wciąż inspirują nas te same groovy, które pochodzą z różnych gatunków muzycznych. Staramy bawić się konwencją. Szczerze, to nie wiem jaki album powstanie, zanim nie stworzymy kilku utworów. Wtedy zaczyna ukazywać się kształt, który można zmieniać, pisząc kolejne utwory. To ekscytujące. 

T.O.: Z tego co udało mi się dowiedzieć, to teksty powstawały już w 2018 roku!

Na pewno powstał wtedy tekst do Guzików i do kilku innych utworów, ale niektóre z nich, tak jak Wujek G. powstały w tym roku, czyli ten proces był trochę rozłożony w czasie.

T.O.: Według mnie jesteś jedną z najbardziej zapracowanych Artystek na polskiej scenie muzycznej, bo wydałaś 4 albumy w pięć lat. Czy zgadzasz się z tym stwierdzeniem?

Zgadzam się, bo rzeczywiście dużo rzeczy robię sama, będąc równocześnie swoim wydawcą, przez co mam więcej obowiązków niż niektórzy artyści. Taką drogę wybrałam, kroczę nią bardzo świadomie. Życzę sobie, abym była jeszcze bardziej zapracowana, bo im więcej rzeczy robię tym mam więcej radości! Najbardziej życzę sobie dużej liczby koncertów.

T.O.: Tym bardziej, że teraz siedząc w domach mamy więcej okazji do pracy, więc na pewno się spełniasz! Dowodem na to, oprócz nowej płyty, jest też filmik dodany na Twoich swoich mediach społecznościowych, który jest instrukcją napisania piosenki w 60 sekund. Jak Ty sama się mobilizujesz do tego?

Sama nie wiem! (śmiech) Mam po prostu potrzebę zapisywania różnych myśli oraz tworzenia piosenek. Moje myśli cały czas krążą i uruchamiając w sobie tryb pisania utworów, przelewam je na papier. Coraz częściej papier zamieniam na notatki w telefonie, bo zeszyciki gubię (śmiech) i ciężko w odmętach notatek jest coś znaleźć. 

T.O.: Czy będzie kontynuacja tej serii na Twoim kanale na YouTube?

Mam jeszcze nakręcone dwa kolejne filmiki. Dzięki propozycjom innych ludzi uzbierała się spora liczba pomysłów na kolejne. Chciałbym, aby krążyły one wokół twórczości oraz nowego albumu i treści jakie ze sobą niesie. Podoba mi się to, że są to filmiki wesołe, zabawne. Dużą rolę ma tutaj ich twórca – Marcin Kopiec. Dzięki jego talentowi mogę tę serię realizować. 

Darmowy hosting zdjęć i obrazków
Okładka albumu Sorrento

T.O.: Kto jest spostrzegawczy to już wie, że w pierwszym filmiku został użyty fragment utworu z najnowszego albumu – Sorrento, który miał swoją premierę 24 kwietnia. Uważam, że piękne okładki to jest coś, z czego również słyniesz. Skąd tym razem wzięłaś na nią pomysł?

Chciałam, żeby w tej okładce zawierał się komunikat o tym, że nie wszystko jest jednoznaczne i płaskie, stąd kolaż. Na zdjęciu, które zrobił mi Łukasz Murgrabia mój wizerunek jest inny niż ten, który utrwalił się w mediach. Okładka jest cielista, łagodna, świetlista i letnio-wiosenna. Jednak zdjęcie użyte na okładce pozstawia pewien niepokój. Zniekształcenia i multiplikacje elementów twarzy. Mam nadzieję, że słuchacze oglądając ją dostrzegą prawdę, która jest ukryta w moim spojrzeniu. 

T.O.: Album promują już cztery single: Leżałam, Będę przy Tobie, Wujek G. oraz Między nami. Najnowszy powstał podczas trwania pandemii koronawirusa. Dlaczego nie poszłaś za trendem, który obecnie trwa i nie zaangażowałaś swoich fanów do nakręcenia klipu?

Klip z udziałem fanów powstanie. A w zasadzie nie do końca fanów – wraz z dziewczynami z Movement Direction rozpisałyśmy konkurs dla tancerzy, ale i wszystkich którzy czują ruchowego bluesa. Szukajcie go pod hasłem #kwaranstany. 

W czasie kwarantanny powstał też klip do utworu Między nami. Chciałam przed premierą albumu zaprezentować klip, a forma lyric video, która zaistniała już przy okazji albumu Kęsy (i piosenki Kimchi) jest czymś, co cieszy oko i jednocześnie będzie nawiązuje do kolażowej i graficznej edycji płyty. 

T.O.: Dodatkowym bonusem do tego utworu jest ukryte przesłanie, które możemy przeczytać jedynie oglądając klip. Co chciałaś nim osiągnąć?

Chciałam przekazać osobistą wiadomość i mam nadzieję, że te słowa kogoś podniosły na duchu. Oczywiście zależało mi na tym, aby wiązało się to z treścią całej piosenki i nawiązywało do tego, co się obecnie między nami, zamkniętymi w domach dzieje. Aby dowiedzieć się co to za przesłanie, odsyłam na Youtube.

T.O.: Są takie spekulacje, że historie ukazane w Będę przy Tobie oraz Wujek G. są ze sobą powiązane. Prawda czy fałsz?

Klip Będę przy Tobie kończy się w bibliotece, gdzie otwieram oczy i jestem sama, a Wujek G. zaczyna się tym samym ujęciem, w tym samym miejscu, ale jestem na nim w innym kostiumie i w innej sytuacji. Tak sobie z Marcinem – reżyserem klipów – wymyśliliśmy, ponieważ jest to kolejny odcinek odsłony płyty Sorrento. Bardzo nam się spodobało to połączenie wizualno-znaczeniowe. 

T.O.: Chciałbym jeszcze poruszyć kwestię Wujka G. Słuchacze bardzo często sami interpretują utwory i klipy Artystów, a mi ten teledysk bardzo przypomina kobiecą siłę i feminizm. 

Jest tam wątek feministyczny, który podkreśla teledysk. Głównymi bohaterkami są kobiety ubrane w ciuchy w różnych kolorach, posiadające inne typy urody, wzrost czy wiek. 

Słowa w piosence są przedstawione w pierwszej osobie, a zatem końcówki przymiotników są rodzajowe. Tekst jest przez to bardzo kobiecy w wyrazie. Jest o tym że to jest okej czasem czuć się nie okej. Że nie da się być idealną wersją siebie. Że trzeba zachować zdrowy rozsądek w ocenie samej siebie i nie pokładać nadziei na zmianę na zewnątrz. Ona jest w nas. 

T.O.: To jeden z moich ulubionych utworów z tej płyty, a bardzo mnie ciekawi, dlaczego zdecydowałaś się na pierwszy duet. W utworze Guziki gościnnie zaśpiewał Vienio. Dlaczego padł wybór właśnie na tego Artystę, choć sam wiem, że do tej pory kolaborowałaś z wieloma. 

Z pewnością Artystą, z którym bardzo lubię kolaborować jest L.U.C. i jego orkiestra Rebel Babel, ale po powstaniu utworu Guziki poczułam, że Vienio to gość, który będzie odpowiednim kontrapunktem do tekstu, który napisałam. Bardzo szanuję jego teksty i wokal w ciemnej i szorstkiej barwie. Jest to jedna z moich ulubionych piosenek  z tej płyty, dlatego cieszę się, że się zgodził dodać tam cząstkę seibie. Poza tym jestem bardzo otwarta na takie współprace, ale nie dążę do nich za wszelką cenę. To wszystko musi wyjść naturalnie i tutaj tak właśnie było.

94127906_1609360542546512_6540814130394169344_o.jpg
fot.Ola Golczyńska

T.O.: Życzę Ci zatem wielu duetów! Bardzo lubię rozmawiać o utworach, które nie są jeszcze singlami i które osobiście lubię, a że lubię tłuste bity, to nie będzie zaskoczeniem jak poproszę Cię o opowiedzenie genezy powstania utworu Stany i Raty

Ja też lubię te groove’owe utwory i to bardzo! (śmiech) Stany to jedna z najbardziej tanecznych piosenek z płyty. Tekst jest żartobliwy i nie należy go traktować w zupełności na serio. Charakterystyczne jest w nim to, że pierwsza zwrotka jest o tym, że się leży i się nic nie chce, a druga o kimś kto do południa zrobił wszystko w punkt. To utwór o stanach, w które ja też często wpadam  – nadproduktywność contra  marazm i stan całkowitej niechęci do czegokolwiek. Ta piosenka mówi: ,,Śpiesz się powoli, żyje się raz”.  Dla mnie ważny jest utwór Raty. „Nie da się kochać z kimś, nie da się stawać kimś, nie da się cieszyć gdy, nie można wolnym być.”

T.O.: Ten żart w tekstach powoli staje się Twoim znakiem rozpoznawczym!

Lubię go bardzo.  Może nie robię tego tak dosadnie jak Mery Spolsky, która zupełnie w inną stronę ten humor kieruje, chociaż też doceniam! Mam nadzieję, że słuchając utworów i zagłębiając się w ich teksty ktoś się uśmiechnie i pomyśli: Ha ha! Ja też tak mam! Humor objawia się chociażby w tytule utworu Paulo C., w utworze Wek z płyty Pysk czy w utworze Luksus z albumu Kęsy

T.O.: A jaki według Ciebie jest najbardziej aktualny utwór z płyty Sorrento? 

Wiele jest aktualnych, ale uważam, że Pytania.

T.O.: Też tak sądzę!

O! Żartujesz! Bardzo lubię ten utwór muzycznie. To jest utwór kończący album, nie wliczając outro. Śpiewam w nim o tym, że tęsknię za sobą. Staram się dosadnie powiedzieć: „ tą co w środku sama siedzi, tą co czasem nie wie dokąd, nie zna wszystkich odpowiedzi.”, czyli to ja jestem swoją wolą. Obojętnie w co się wierzy, człowiek ma wolną wolę i musi się nią posługiwać. Teraz jesteśmy w takim momencie, że musimy na siebie bardzo liczyć i podejmować ważne i ostrożne decyzje. 

T.O.: To za czym jeszcze tęsknisz?

Mam wokół siebie wspaniałych ludzi, ale tęsknie za tym, aby móc ich wszystkich mocno przytulić. Mieszkam z mężem, którego mogę uściskać, ale tęsknie za rodzicami i babcią, z którymi długo się nie widziałam, a boje się do nich pójść, zwłaszcza, że babcia jest już sędziwego wieku. Lubię swoją samotność i to siedzenie w domu nie sprawia mi kłopotu, ale też jestem zwierzęciem stadnym, więc nie mogę się doczekać, aż zobaczę również moich najbliższych przyjaciół.

T.O.: Mamy podobne tęsknoty zatem! Jaką naukę niesie ze sobą album i jak chciałabyś, aby odebrali go słuchacze?

Nie wiem czy niesie ze sobą naukę, ale mam nadzieję, że przekaże im myśl, która jest w nim zawarta. Dobrą energię. Każe na chwile się zatrzymać, ale i podniesie do tańca. Na albumie zmuszam do tego, aby się zastanowić, przemyśleć bądź zadać sobie samemu pytania. Oby Sorrento przyniosło każdemu radość i uśmiech na twarzy. 

T.O.: Kończąc wywiad muszę przyznać, że nie zawiodłaś po raz kolejny! Album – osobiście bardzo mi się podoba. Życzę Ci przede wszystkim dużo zdrowia oraz aby wszystko wróciło jak najszybciej do normy, bo nie mogę się doczekać koncertów!

Dziękuję bardzo! Wzajemnie! Mam nadzieję, że się na jakimś spotkamy. Zapraszam również na swoje social media, gdzie będę póki co grała małe i większe wirtualne koncerciki. 

257e64b0-c024-4bdb-b0aa-19ccc85cf9e2.jpg
fot. Łukasz Murgrabia

Ostatnio opublikowane

Popularne

Tomasz Ochota
Tomasz Ochota
Redaktor portalu All About Music, prowadzący kanał na YouTube: ,,#Rozmówka z..."