Choć już zdecydowanie bliżej do Eurowizji 2022, tak echa tej odbywającej się nie tak dawno w Rotterdamie dają o sobie nadal znać. Poza laureatami tegorocznego konkursu Måneskin, czy Daðim Freyrem oraz zespołem Go_A, swoje pięć minut przeżywa również zdobywczyni drugiego miejsca, czyli Barbara Pravi. Jej pełnoprawny debiut fonograficzny pod tytułem On N’Enferme Pas Les Oiseaux (pl. My ptaków nie więzimy) to coś zdecydowanie więcej, niż tylko kolejny francuskojęzyczny albumik o miłości.
Zacznę od wyznania – nie mam zielonego pojęcia o współczesnym obliczu francuskiej sceny muzycznej. Najzwyczajniej w świecie nie wiem kto jest tam pełnoprawnym artystą, a kto robi muzykę tylko po to, aby utrzymać swój celebrycki status. Dodatkowym problemem jest sam język, tym bardziej, gdy jest niezwykle trudno o dostęp do tekstów tych mniej znanych utworów, a co dopiero ich rzetelnych tłumaczeń. Nie zmienia to jednak faktu, że Barbara Pravi ma rzadką umiejętność opowiadania nie tylko słowem, ale i swoją emocją, więc ewentualna bariera językowa nie jest aż takim znowuż problemem.
On N’Enferme Pas Les Oiseaux to wyjątkowe przyjemne czterdzieści minut francuskiej piosenki, która nie sprowadza się wyłącznie do tematu miłości, ale jak również mniemam pozycji człowieka w tymże stanie. Choć zdawać by się mogło, że Barbara nie starała się opowiedzieć jednej konkretnej historii, tak udało się swoim śpiewem pokazać różne uczucia w kontekście miłosnych uniesień, jak i rozterek. Tak jak nie byłem wstanie w pełni rozumieć tego, co Pravi realnie ma do powiedzenia, tak sama jej interpretacja oraz melodia, pozwoliła mi cieszyć się z tym, co słyszałem i po prostu czułem.
Mimo, że Barbara Pravi nie jest debiutantką z prawdziwego zdarzenia, tak jej debiutancki krążek świetnie pokazuje jej szeroki zakres umiejętności. Z jeden strony postawiła na swoje klasyczne oblicze, gdzie jest tylko ona, jej emocje oraz prosta, wręcz minimalistyczna linia melodyczna. To można usłyszeć w chociażby eurowizyjnym Voilà, czy promujących album singlach Le Jour Se Lève i L’homme Et L’oiseau. Z drugiej jednak strony Pravi pokazuje nam się z tej bardziej energicznej strony, komponując melodie, których wcześniej nigdy bym z nią nie utożsamił. Idealnym na to przykładami są takie utwory jak Saute oraz La Femme – zresztą moi osobiści ulubieńcy całego tego krążka.
Czysto muzycznie On N’Enferme Pas Les Oiseaux to klasyczny pop, jednak jego podanie, czyli produkcja, wzniosła go ponad przeciętność, jednocześnie podkreślając jego prostolinijność. Jak już wspomniałem, Barbara nie ograniczyła się do stworzenia kolejnych wersji swojej flagowej piosenki Voilà, sprawiając mi tym całkiem sporą niespodziankę. Przewinęło się tu trochę jazzu (na przykład Je L’aime, Je L’aime, Je L’aime), jak i tak zwanej muzyki świata (na przykład La Femme). Wszystko zostało zmieszane ze sobą w niezwykle odpowiednich proporcjach – nie czułem ani chwili znużenia, co jest godnym podziwu. Tym bardziej będąc artystą, który tworzy muzykę do czucia, a nie tylko do słuchania.
Jednak żeby nie było tak słodko, to powiem o pewnych niedostatkach. Otóż mam tu na myśli melorecytacyjne La Vague oraz La Ritournelle. Choć te całkiem sprawnie wpisały się w cały entourage On N’Enferme Pas Les Oiseaux, tak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ich kompozycyjny potencjał został nieco zaprzepaszczony. Chciałbym żeby to były pełnoprawne piosenki, tym bardziej, gdy nie mają sobie nic do zarzucenia, a sama Barbara z pewnością umiałaby je napisać z myślą o ich już istniejącej linii melodycznej.
Co więc najbardziej przypadło mi do gustu? Nie mogę nie docenić wspomnianych już niespodzianek, czyli Saute oraz La Femme. Równie dobrze mogę wypowiedzieć się o singlowych Le Jour Se Lève oraz L’homme Et L’oiseau – ich melancholijna, choć niezwykle uczuciowa atmosfera jest doprawdy poruszająca. Jest też oczywiście Voilà, który stanowi koniec pewnej historii, będąc jednocześnie początkiem nowych muzycznych przygód samej Barbary, czyli całego tego albumu. W zasadzie wszystkie osiem kompozycji jest godnych polecenia – wszystko zależy czego potrzeba Wam emocji w danej chwili.
On N’Enferme Pas Les Oiseaux to dzieło wyjątkowe w swojej prostocie. Jeśli nawet pomimo bariery językowej byłem wstanie zrozumieć przekaz Barbary Pravi, tak jest to najlepsza rekomendacja dla tego albumu. Przyjemny, przemyślany i dobrze wyprodukowany – więcej takich albumów po proszę, w każdy istniejącym języku.
- Data premiery: 27 08 2021
- Single: Voilà, Le Jour Se Lève, L'homme Et L'oiseau
