Muzyczne perełki na jubileusz. Roxette – Joyride (30th Anniversary Edition), 2021 (recenzja)

Inne recenzje

W marcu tego roku minęło 30 lat od premiery albumu słynnej szwedzkiej grupy Roxette, którego tytuł brzmi Joyride. Z tej okazji zespół postanowił wydać jubileuszową edycję tego krążka, która trafiła do sprzedaży 1 grudnia. To właśnie z niego pochodzą takie hity jak Spending My Time, The Big L, czy tytułowe Joyride, bądź Fading Like A Flower.

Skoro jest to wydanie wyjątkowe, bo jest to okrągły jubileusz, to i jego forma musiała być specjalna. Jest to 3-płytowy kompakt. Oprócz tego, do zestawu dołączona jest 32 stronicowa książeczka. Oczywiście poza podstawowymi wersjami utworów mamy również możliwość posłuchania wcześniej niepublikowanych nigdzie nagrać, bądź też takich, które słyszeliśmy bardzo rzadko. To także dobra okazja dla fanów ku temu, by nieco bliżej zapoznać się z atmosferą i nastawieniem, które panowało wśród muzyków podczas pracy nad płytą.

Jeśli chodzi o perełki, to możemy posłuchać np. wielu dem utworów, które nagrane zostały w 1990 roku. Są to m.in. I Remember You, Small Talk i Physical Fascination. Osobiście mam drobny sentyment to właśnie tego albumu Roxette, bo jest on przełomowy. Nie bez powodu jego wydanie uznawane jest przez fanów i krytyków za największe dokonanie zespołu. Osiągnął on ogromny sukces komercyjny, sprzedając się w ponad 11 milionach egzemplarz, doprowadzając muzyków do szczytu ich sławy. Jest to także ważna płyta, bo stylistycznie odbiega od innych. Mamy tu odejście od typowo nastawionego na bardziej rockowe granie, ku popowym brzmieniom. Można by rzec, że jest to taki mały wyskok do popu pomiędzy płytą Look Sharp, a Crash! Boom! Bang!

Joyride (30th Anniversary Edition) - Roxette | Muzyka Sklep EMPIK.COM

Niektóre z wersji demo są bardzo ciekawe i dość mocno odbiegają od ich finalnych wersji. Dobrym na to przykładem jest The Big L, w wersji T&A Demo, nagrane 1 kwietnia 1990 roku. Tu mamy wyraźnie nastawienie na popowe brzmienie z dodatkiem elektroniki. Gitara co prawda się pojawia, jednak nie brzmi ona tak jak w wersji, która znalazła się na krążku. Po głębszym wsłuchaniu się mogę stwierdzić, że tutaj partia gitary brzmi nawet lepiej. Ciekawe wstawki w zwrotkach, pojawia się nawet bardzo klimatyczna solówka.

O poszczególnych wersjach utworów, ich demach można by rozpisywać się dość długo, ale myślę, że mogłoby nie starczyć na to czasu. Licząc wszystkie pozycje z trzech płyt mamy aż 50 różnych kompozycji. Ja natomiast postanowiłem wspomnieć Wam o kilku wybranych, by nieco przybliżyć zawartość i ukryte perełki. Sam album jest bardzo dobrym wydaniem, przede wszystkim obszernym. To jest na pewno nie lada gratka dla fanów zespołu. Chociaż część z zamieszczonych np. wersji demo znalazło się już w kompilacji Bag Of Trix, która zawierała niepublikowane wcześniej wersje różnych utworów zespołu. Zachęcam także do posłuchania kompozycji, która mimo iż nie znalazła się na albumie, to zyskała uznanie fanów, a także była coverowana przez innych artystów. Tą kompozycją jest piękne i klimatyczne The Sweet Hello, That Say Goodbye.

Na koniec chciałbym tylko dodać, że album ten polecić mogę z pewnością dla tych, którzy lubią nietypowe wydania jubileuszowe płyt. Ta z pewnością do takich należy.

Roxette - Joyride (30th Anniversary Edition)
  • Data premiery: 01 12 2021
  • Single:
Najlepsze utwory: The Sweet Hello, Taht Say Goodbye
Najsłabsze utwory:


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Sebastian Torbicz
Sebastian Torbicz
Muzykolog, absolwent KULu w Lublinie. W wolnych chwilach lubi słuchać Bon Jovi, Delty Goodrem, muzyki francuskiej i wielu innych artystów. Ulubione gatunki to rock i pop. Otwarty na poszukiwanie i odkrywanie nowości w muzycznym świecie. Prywatnie muzyk samouk.

Czytaj również

W marcu tego roku minęło 30 lat od premiery albumu słynnej szwedzkiej grupy Roxette, którego tytuł brzmi Joyride. Z tej okazji zespół postanowił wydać jubileuszową edycję tego krążka, która trafiła do sprzedaży 1 grudnia. To właśnie z niego pochodzą takie hity jak Spending My...Muzyczne perełki na jubileusz. Roxette - Joyride (30th Anniversary Edition), 2021 (recenzja)