Po wydaniu kompilacji swoich największych hitów i muzycznych inspiracji, Moby prezentuje nowy, ważny krążek. Artysta postanowił zabrać głos i skrytykować to, co dzieje się ze współczesnym światem. These Systems Are Failing to muzyczny manifest, którego warto wysłuchać.
Człowiek-orkiestra. Właśnie tak można określić tego artystę z ponad trzydziestoletnim muzycznym doświadczeniem. Najbardziej znany jest chociażby z utworów takich jak Porcelain, Go, Why Does My Heart Feel So Bad? czy Natural Blues. A lista cały czas się wydłuża i na pewno trafi na nią kilka piosenek z najnowszego albumu. Moby & The Void Pacific Choir to zupełnie nowy projekt artysty, który wciąż zaskakuje fanów. Moby oprócz tego, że jest muzykiem, walczy również o prawa zwierząt, jest zdeklarowanym weganinem, zabierał głos w sprawie wyborów w USA. Ten człowiek ma coś do przekazania światu i nie boi się wyrazić własnego zdania. A czyni to właśnie poprzez album zatytułowany These Systems Are Failing. A skoro o przesłaniu mowa, obejrzyjcie co artysta ma nam do powiedzenia:
these systems are killing us
these systems are killing everything
these systems are failing
let them fail
Na nowym krążku Moby’ego możemy znaleźć mieszankę różnych muzycznych stylów. On sam mówi, że w piosenkach chciał zawrzeć trochę z takich gatunków jak punk, post-punk, new wave, rave. Nie ograniczał się do jednego głównego nurtu. Dlatego na płycie możemy znaleźć bardzo różnorodne kompozycje. Zdecydowanie warto zwrócić uwagę na piosenkę Are You Lost In The World Like Me, której tytuł jest bardzo wymowny. Klip inspirowany animacją Man Steve Cutts’a pokazuje wiję świata ludzi uzależnionych od smartfonów. Ostrzegam, to nie jest miły i optymistyczny obraz.
Co ciekawe, dwie kompozycje (Almost Loved i The Light Is Clear In My Eyes) z tego krążka pojawiły się na YouTube już rok temu, aczkolwiek w krótszej wersji. Skoro tyle czekaliśmy na tę płytę, na pewno nie możemy zarzucić Moby’emu, że krążek jest nieprzemyślany, choć niektóre dźwięki sprawiają wrażenie chaotycznych. Jednak sam Moby zdecydował, że w kilku utworach będzie trochę krzyku. Wydaje mi się, że taki zabieg potęguje wrażenie, że muzyk chce przekazać coś ważnego, skrytykować świat i pokazać jego dysfunkcje. W rockowym i energicznym Don’t Leave Me mamy trochę tego krzyku. A w klipie do piosenki mamy odniesienie do walki o prawa zwierząt – Moby pokazuje niepokojące obrazy zwierząt, które równie dobrze mogłyby znaleźć się w jakimś filmie dokumentalnym. Wstawienie ich do rockowego teledysku było ryzykowne, ale dzięki temu Moby popularyzuje ten problem wśród odbiorców swojej muzyki.
Prawdziwa energia wybucha w Erupt And Matter – oj, chciałabym usłyszeć ten utwór na żywo! Momentami spokojny Moby kontrastuje z Moby’m krzyczącym z całej siły. Słychać też pogłosy, nakładane dźwięki. Ten artysta wie, jak dobrze używać syntezatora, a i granie na różnych instrumentach nie jest mu obce, często występuje z gitarą. Lubię takich wszechstronnych artystów i ambitną twórczość.
Z albumem These Systems Are Failing nie da się nudzić. Mamy nieco psychodeliczne And It Hurts, mocne gitarowe The Nighttime, melodyjne A Simple Love i rytmiczne, powitalne Hey! Hey!. Różnorodność w dobrym tego słowa znaczeniu.
Przyznam, że Moby jest artystą, którego szanuję od dawna. Jego stare piosenki wzruszały mnie już w gimnazjum. Dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok najnowszego albumu Moby & The Pacific Void Choir. I prawie pięćdziesiąt minut z manifestem tego wyjątkowego człowieka, dało mi chwilę na zastanowienie i krótką refleksję. Może warto czasem się zatrzymać, popatrzeć na wszystko z innej perspektywy i pomyśleć czy nie zagubiliśmy się w tym świecie?


