MENU

    Sochacka, Zalewski, Kaminski. Męskie Granie 2022 we Wrocławiu – sobota. Relacja Kasi Derezińskiej

    W zeszłą sobotę (23.07) byliśmy świadkami prawdziwego muzycznego show trasy Męskie Granie 2022 we Wrocławiu. Mieszanka stylów i świetna energia to rzeczy, których na pewno nie zabrakło. Zapraszamy do przeczytania relacji Kasi Derezińskiej.

    Drugi dzień Męskiego Grania we Wrocławiu zaczął się dość spokojnie. Festiwal otworzyła Kaśka Sochacka – laureatka x Fryderyków 2022, m.in. w kategorii Debiut Roku. Po pierwszych brawach i wiwatach powiedziała: „Bardzo mi miło, że przyszliście posłuchać smutnych piosenek”. Faktycznie, są one przecież o nieszczęśliwej miłości, tęsknocie, ale to absolutnie nie przeszkodziło publiczności dobrze wykorzystać koncertowego czasu. Kaśka zaprosiła nas w intymną podróż, zaczarowała dźwiękami i zdziwiła mnie, bo jest na scenie bardzo skromną osobą i widać było, jak wiele radości przyniósł jej bardzo pozytywny odbiór występu.

    Nostalgiczny vibe przełamała później Ofelia na Scenie Ż. Tam wybuchł wulkan energii. Kobieta dała wszystkim do zrozumienia, że czuje się na scenie jak ryba w wodzie i widać było to również po zarażającym publiczność ruchu scenicznym.

    Potem ponownie mogliśmy się trochę uspokoić i posłuchać specyficznego koncertu Bitaminy. Dlaczego specyficznego? Taka jest muzyka tego bandu – organiczna, momentami dziwna, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Taki występ był perfekcyjnym przedsmakiem wybuchu energii, ponieważ później usłyszeliśmy Zalewskiego i jego najnowszy projekt MTV Unplugged. Przyznam szczerze, że gdy odsłuchałam wersję studyjną, miałam mieszane uczucia, ale na koncercie totalnie mnie tym kupił. Wiadomo nie od dziś, że Zalewski jest bardzo energetyczny, rockowy, dlatego bałam się jego występu w akustycznym wydaniu. Mimo tego jednak, artysta pokazał na co go stać i zaserwował prawdziwą ucztę muzyczną. Porwały mnie szczególnie Ptaki i Zabawa – nie trzeba było nic więcej, tylko dać się ponieść muzyce i wprawić ciało w ruch. Zalewski niespodziewanie zaprosił na scenę Natalię Szroeder, z którą wykonał dwa utwory, a potem razem z całą widownią zaśpiewał hymn Męskiego Grania, czyli Początek.

    Wbrew moim przypuszczeniom, po tym koncercie dużo ludzi zostało pod Sceną Główną w oczekiwaniu na Ralpha Kaminskiego, który zaprosił na Bal u Rafała. To był jego pierwszy występ na trasie Męskiego Grania i myślę, że na pewno nie ostatni. Ten performance był idealnie przygotowany, pod względem muzycznym, choreograficznym, scenograficznym, każdym. Tak dałam się ponieść na Balu u Rafała, że nie oderwałam oczu od sceny nawet na sekundę. Kaminski wraz z My Best Band In The World stworzyli magię, teatr, sztukę. Usłyszeliśmy dużo utworów z nadchodzącej płyty oraz Kosmiczne Energie, które cała publiczność śpiewała razem z występującymi. Od zawsze jestem ogromną fanką wokalu Ralpha, ale na żywo zrobił na mnie dziesięciokrotne wrażenie. To był występ na miarę światowej sceny i wierzę, że niejeden widz się ze mną zgodzi. Koncerty na Scenie Ż. zamknął Jan Rapowanie, a Grande Finale, czyli show Orkiestry Męskiego Grania w składzie: Kwiat Jabłoni, Bedoes i Zalewski perfekcyjnie zwieńczyło dwa dni muzycznego święta we Wrocławiu. Kto jeszcze nie widział Męskiego Grania 2022 niech lepiej biegnie po bilet, bo czegoś takiego nie można przegapić!

    Męskie Granie Orkiestra 2022
    fot. Michał Murawski
    https://www.facebook.com/MeskieGranie/posts/pfbid0jtFEhPrb3A55nVbePD7stNxV7nNDYaYhed9VnSj3yJRM29pPM7TNCovUn262C7qkl?cft[0]=AZU4kJVOHXMQcVvQEhO2gxHLzyBc1lS5m6klCx6K4EAWnLRf_tfP44XgUg-vc9a_3BETvuc3hQCJWvK1zDaJB4AOf6QGAcnZirVL9jEF7x2XT38ll12OD51OO7W5-5L5Xin1FJIbf1DzmB9HOZ3fsRSlMrla9PPDbSubyhbZmUv8gywkipH_rj3AkIubBa_4iZA&tn=%2CO%2CP-R

    Ostatnio opublikowane