Trudna sytuacja z pandemią koronawirusa dotknęła także branżę muzyczną. To jedna z tych branży, która prawdopodobnie będzie odmrażana na samym końcu. Tak przynajmniej mówią specjaliści i doradcy Światowej Organizacji Zdrowia. Maryla Rodowicz dla jednego z dzienników postanowiła dać swoją opinię na ten temat.
Wokalistka udzieliła wywiadu dla Faktu, w którym zdradza, że:
To straszny czas dla artystów. Odłożona kupka pieniędzy kiedyś się skończy i za co będę żyć? Bez kasy, która z dnia na dzień topnieje?
Po chwili dodaje, że nie chodzi jej tylko o pieniądze:
Scena i koncerty dają ogromną energię. Dzięki nim czuję, że oddycham i żyję. Bez tego umrę.
Maryla dodaje również, że ma już pomysły na występy w czasach epidemii. Chciałaby bowiem zorganizować koncert akustyczny w swoim domu. Ma również nadzieję, że jej fani będą chcieli „zapłacić cegiełkę, by dołączyć do transmisji na żywo”.


