W czasach, kiedy idziemy do przodu, nadal wiele spraw potrzebuje walki i komentarza. Ciężko jest pisać o tak ważnych rzeczach, szczególnie walczy się w kraju skrajności. Jednak jako Polka i niesamowicie zdolna artystka podjęła się tego Mary Komasa.
Po 4 latach pracy dostajemy album. Jednak nie jest to kolejna płyta by przesłuchać i odłożyć na półkę. Mary postanowiła być głosem swojego pokolenia, zrobiła to ze starannością i świetnym przygotowaniem. Widać, że tematy te są jej bliskie i dzięki temu powstało to, co możemy dzisiaj słuchać.

Można sobie jedynie wyobrazić jak ciężko jest poruszać takie tematy jako młoda kobieta, która sercem jest w Polsce, jednak mieszka na co dzień w Berlinie. Sama artystka podczas wywiadów przyznaje, że niejednokrotnie podczas manifestacji, w których brała udział słyszała „ty gówniaro, co ty o tym wiesz?”, czy też „jesteś za młoda, żeby się wypowiadać na temat praw kobiet”. Jednak te słowa nie przeszkodziły jej w tym, by stworzyć swoją własną manifestację w formie albumu.
Od pierwszej piosenki można wyczuć koncepcję całości. Degenerate Love to paradoksalnie najdelikatniejsza i najmocniejsza piosenka na Disarm. Wokalistka w rozmowie z Karolem Paciorkiem przyznała, że takie było jej założenie by nie krzyczeć o miłości. Jest to ważny temat do którego podeszła z wyczuciem. Ta delikatność dodaje niesamowitego uroku utworowi, który oprócz boskiej warstwy muzycznej, ma najmocniejszy tekst ze wszystkich. To najszlachetniejszy ukłon dla środowisk LGBTQ+ i najpiękniejszy prezent jaki można stworzyć.
Palermo to utwór niesamowicie bogaty muzycznie. Jest to uczta dla uszu oraz dla duszy. Toksyczne relacje to niezmiernie ciężki temat do poruszenia. Pisanie o tym musiało być ciężkie i bardzo przeszywające dla artystki. Jednak poradziła sobie z tym idealnie. W tekście wybrzmiewa wiele bardzo ważnych zdań, do tego boski głos artystki, która jest świadoma jak go modulować. Całość przeszywa na wylot i porusza do płaczu. Mary znalazła balans, który jest doskonały.
W całym albumie jest poruszane jeszcze wiele ważnych tematów. Be a Boy to piosenka o tym, że możemy być, kim tylko się czujemy i kochać, kogo chcemy, jeśli tylko pozostaniemy wierni w to co wierzmy. Tekst mimo, że jest dosłowny, prosty, ma w sobie wiele piękna i sposób w jaki został zaaranżowany dodaje mu tego piękna jeszcze więcej. Pokazuje to jak dojrzałym twórcą jest Mary. Jest ona świadoma, że nie trzeba wiele, by przedstawić prawdę.
Artystka porusza również wiele innych ważnych tematów, jak: ekologia, akceptacja, wolność, miłość. Każdy z tych tematów jest przestawiony w sposób unikatowy i obrazowy. Do tego towarzyszą im doskonałe kompozycje muzyczne. Mimo że jest to manifestacja, Mary jest świadoma kiedy krzyczeć, a kiedy śpiewać, dzięki temu stworzyła idealny balans.
Disarm pokazuje jak można mówić o tematach ważnych, a jednocześnie tworzyć doskonałą muzykę. Artystka wykorzystała swój talent, by zabrać głos w sprawach istotnych, które powinny być bliskie każdemu z nas, a jednocześnie stworzyła album który jest niesamowicie wciągający i poruszający. Mam nadzieję, że dotrze on do jak największej grupy osób, ponieważ jest on wręcz doskonały i na pewno świat długo o nim nie zapomni.
- Data premiery: 11 10 2019
- Single: Be a Boy, Palermo, Degenerate Love
