
Niespodzianka. Polska wokalistka MaRina wydała właśnie nowy album. Choć zapowiadała nowy materiał i wydała dwa single, to jednak wydanie całości jest sporą niespodzianką, bez wcześniejszego podania daty i szczegółów.
Warstwy to trzeci studyjnym album Mariny (wcześniejsze to Hard Beat z 2011 roku oraz On My Way z 2017 roku), który jest jej pierwszym nagranym w pełni w języku polskim i utrzymanym w rapowym brzmieniu. Od dziś dostępny jest zarównow formie cyfrowej jak i fizycznej.
„Warstwy” to album, na którym MaRina nie boi się sięgać po nowe środki artystycznego wyrazu. Najlepszym tego przykładem jest utwór „Zobacz to”, gdzie wokalistka rapuje, lub wiele innych kawałków, w których z premedytacją przemyca wciąż kontrowersyjny w Polsce „mumble rap” charakteryzujący się celowo trudnym do zrozumienia w pierwszym odsłuchu tekście. Artystka zdecydowała się nagrać pierwszy polskojęzyczny album na własnych zasadach.
Gościnnie na płycie usłyszeć możemy czołówkę polskiego rapu – Kabe, Young Igi, Smolastego, Mr. Polskę czy Gverillę.
„Album „Warstwy” to moja artystyczna forma upustu emocji, które mną szargały w ostatnim czasie…Miałam wrażenie, że kilka kwestii wisiało gdzieś w powietrzu i należało się do nich w jakiś sposób odnieść” – powiedziała MaRina. „Obiecałam moim fanom i słuchaczom album w tym roku – słowa dotrzymałam. Choć czasy są bardzo ciężkie dla nas wszystkich i rozważałam przeniesienie premiery albumu na bardziej radosny – odpowiedni moment, to jednak czuję się zobowiązana dopełnić, w pewnym sensie, mój artystyczny obowiązek i dostarczyć słuchaczom rozrywkę w postaci muzyki. Choć pandemia bardzo utrudniła proces tworzenia, udało mi się zorganizować warunki do pracy tak, aby spełnić obietnicę. Stworzyłam studio gdzie w warunkach domowych skomponowaliśmy i nagraliśmy wokale wszystkich utworów, aby później dostarczyć je do profesjonalnego studia i dokończyć produkcję. Podróżowałam stale między Warszawą, a Turynem, aby to wszystko się udało i bym mogła wręczyć moim słuchaczom świąteczny prezent, w postaci mojego pierwszego albumu po polsku. Album „Warstwy” dedykuję wszystkim, którzy nie mają odwagi by zaryzykować, którzy myślą, że czasem czegoś już nie wypada, nie przystoi, że już za późno, a może nie ma sensu… Nigdy nie jest za późno by spełniać marzenia” – podsumowała MaRina.



