Marcus Mumford wyznaje, że błagał Winstona Marshalla, aby nie opuszczał Mumford & Sons

Od odejścia Winstona Marshalla z Mumford & Sons minął już ponad rok, jednak wciąż wypływają nowe informacje nt. decyzji muzyka. Tym razem głos zabrał Marcus Mumford, jeden z członków zespołu.

Co doprowadziło Marshalla do upuszczenia zespołu? Po 14 latach działalności artysta zdecydował się odejść z Mumford & Sons, którego jest współzałożycielem. Problemy zaczęły się od tweeta, który zamieścił w marcu 2021 roku. Muzyk pochwalił na swoim profilu na Twitterze książkę konserwatywnego amerykańskiego dziennikarza Andy’ego Ngo, zatytułowaną Unmasked: Inside Antifa’s Radical Plan To Destroy Democracy (tłum. Zdemaskowani: Wewnątrz radykalnego planu Antify, mającego na celu zniszczyć demokrację). Określił publikację jako „ważną”, a samego autora jako „odważnego człowieka”. Sytuacja wywołała oburzenie internatów, co doprowadziło do przerwy muzyka od działalności w grupie. W czerwcu 2021 artysta zdecydował się jednak oficjalnie opuścić zespół.

W rozmowie z GQ, Marcus Mumford wypowiedział się na temat zaistniałej rok temu sytuacji:

„Naprawdę błagałem go, żeby nie odchodził.” Pomimo nie podzielania przekonań politycznych Marshalla, dodał: „Myślę, że można się nie zgadzać i pracować razem.”

„Po prostu nie wydaje mi się, że zadaniem muzyków jest posiadanie tych wszystkich myśli. I sądzę, że Win prawdopodobnie się z tym zgadza. […] To właśnie jest jeden z powodów, dla którego chciał odejść. Ponieważ czuł, że jego priorytety nie mogły się ułożyć w sposób, w jaki chciał mówić o różnych rzeczach i prowadzić swoje życie”

Mumford o odejściu Marshalla

Muzyk został również zapytany o to czy nie zgadza się z poglądami, którymi podzielił się były członek zespołu.

„Z wieloma z nich oraz ze sposobem ich przekazywania. To dlatego kocham [działacza na rzecz sprawiedliwości społecznej] Bryana Stevensona. I dlatego nie lubię [kontrowersyjnego akademika] Jordana Petersona (który kiedyś został sfotografowany z zespołem na prośbę Marshalla).”

W rozmowie Mumford poruszył również temat swojej solowej twórczości i wyznał, że najnowszy utwór Cannibal odnosi się do jego doświadczeń z dzieciństwa związanych z molestowaniem seksualnym. Artysta podkreślił, że jego solowy album nie oznacza końca Mumford & The Sons. Część solowej twórczości przedstawił członkom zespołu jako potencjalny nowy materiał dla grupy, jednak z uwagi na szczególnie osobistą tematykę, zasugerowali oni wydanie go indywidualnie.

Czytaj również