LJ Karwel – Niepotrzebne skreślić (2014), recenzja Marty Mrowiec

LJ Karwel to wychowanek Alkopoligamii. Właśnie wypuścił swój debiutancki materiał, który zapowiadany był przez single przykuwające uwagę. Wcześniej rapera mogliśmy posłuchać na albumie Ten Typ Mes i Lepsze Żbiki, na którym z tytułowych żbików wypadł bardzo dobrze i zebrał dobre recenzje za swoje gościnne zwrotki. Co zatem zaprezentował nam na swoim debiucie?

Jak wspomniałam materiał LJ Karwela zapowiadany był przez single wypuszczone przed premierą. Raper dał się poznać z nieco mrocznej strony na opublikowanym Nienawidzę ludzi. Później ukazał się kawałek Struś, który ostatecznie nie znalazł się na albumie. Ostatnio podgrzał atmosferę luźnym, a przy tym dobitnym, Gdzie są moje maupy? Na dwa dni przed premierą wypuścił jeszcze Sleep Shota, do kawałka Zdolna pólka. Jak czytamy w informacjach prasowych:

Single z nadchodzącej, multi-nastrojowej debiutanckiej płyty pt. Niepotrzebne skreślić uzupełnia video do Małpiego miasta. Ten utwór to pochwała prowincji, serdeczne pozdrowienie z Malin, czyli dzielnicy Moniek (Monkey City, Miasta Małp) i zachęta do odwiedzin. Raper oddał szacunek miejscu, z którego pochodzi. Teledysk Kamila „Tarnia” Tarnowskiego jeśli nie wzrusza, to na pewno porusza i każe LJ’a Karwela pozdrowić zwrotnie i zaprosić do siebie na koncert.

Raper pochodzi z Moniek, gościnnego grodu na północnym wschodzie Polski. Krzysztof z dumą reprezentuje Monkey city, czyli małpie miasto, gdzie każdy ma jakąś fobię. Raper wcześniej występował pod pseudonimem Cztery Osiem. Po zasileniu szeregów Alkopoligamii do nazwiska Karwel dodał litery LJ, nawiązując do Elliota Carvera – bardzo złej postaci z bardzo ważnego dla pokolenia lat 90-tych odcinka Jamesa Bonda pt. Tomorrow Never Dies. Taką (w dużym skrócie) notkę biograficzną możemy przeczytać na stronie wytwórni. Tym samym nie dziwi mnie, iż na swoim debiucie wiele razy nawiązuje do małp i małpiego miasta. To jest jego życie, jego doświadczenia, obserwacje zawarte w kilku zwrotkach. Oprócz poważnych tematów raper prezentuje mi swoją luźną stronę, a co za tym idzie potwierdzają się słowa o multi-nastrojowości albumu.

Jestem jednym z tych, których możesz kochać lub jednym z tych, których nienawidzisz – te słowa padają w numerze Jeden, który otwiera krążek. W kawałku tym raper stara się w pewnym sensie przybliżyć własną osobę. Następnie dostajemy singlowe Gdzie są moje małpy?, w których pada kilka dobitnych wersów głównie odnośnie wirtualnego świata:

Prawdziwych przyjaciół nie da Ci super-net
Tak jak prawdziwych przyjaciół nie da Ci Mark Zuckerberg
Masz tak? Chyba nie, gdy widzę Cię co dzień online
I powiedz co Ciebie cieciu ma w życiu spotkać?
Tak na serio, załóż słuchawki, żyj swoją materią

Bit produkcji R.A.U. nieźle buja i może się wkręcić, a chórki w wykonaniu Grubego Józka tworzą luźny i zabawny klimat. Nienawidzę ludzi to dosyć dosadny numer z mrocznym i surowym bitem produkcji Szoguna. Zaczyna się kolejny numer i bez zastanowienia na myśl przychodzi Kuba Knap, kolejny ze żbików, który gościnnie udziela się w tym kawałku. Tematyka? Luźna i niezobowiązująca. W kolejnym tracku gościnnie w refrenie udziela się Flow. Kobiecy wokal dobrze komponuje się z charakterystycznym flow Karwela. Tony to z kolei udział Tego Typa Mesa, który standardowo pozamiatał.

Wśród gości pojawili się jeszcze Ryfa Ri i Fifer. Fajnie, że Karwel zaprosił na swój debiut kobiety. Flow i Ryfa Ri całkiem dobrze wypadły. Generalnie żaden z gości nie przyćmił gospodarza, a jedynie urozmaicił album. Jedyne co mi przeszkadza to wszelkiego rodzaju rozmowy, dośpiewywania i gadki wplatane  w numery.

Za bity odpowiada kilku producentów (R.A.U., Szogun, Dar-O czy Kuba Knap), dlatego też album jest zróżnicowany, jednak dobrze zbilansowany. Dostajemy kilka luźnych podkładów, do których sama głowa nam się buja. Kilka surowszych bitów oraz mroczniejszych produkcji. Całość słucha się dobrze, co oznacza, że LJ Karwel nagrał udany debiutancki album.

lj karwel niepotrzebne skreślić

Czytaj również