Ile czasu powinno minąć pomiędzy wydaniem jednego a drugiego albumu? Zawsze uważałem, ze rok to zbyt mało, aby artysta mógł nagrać coś porządnego. Dziewczyny z Little Mix sprawiły jednak, że diametralnie zmieniłem swoje zdanie. Dokładne wyjaśnienie w dalszej części recenzji.
Z początku Jade Thirlwall, Perrie Edwards, Leigh-Anne Pinnock oraz Jesy Nelson planowały solową karierę. Los jednak szykował dla nich coś innego. Wszystkie cztery poznały się w programie The X Factor UK. Pod wpływem decyzji jury dziewczyny stworzyły zespół, który jako pierwszy w historii wygrał program. Później wszystko już poszło gładko. W ubiegłym roku panie wydały swój trzeci album. Po premierze Get Weird byłem pewien, że zbyt szybko nie rozpoczną tworzenia nowej muzyki. Tak się jednak nie stało. Wokalistki błyskawicznie wróciły do studia i zaczęły pracę nad nowym wydawnictwem. Z początku pomyślałem sobie: jak one chcą stworzyć coś porządnego w takim krótkim czasie? Wszelkie moje obawy zostały jednak rozwiane 18 listopada, kiedy to po raz pierwszy usłyszałem w całości Glory Days.
Pierwszym zwiastunem płyty był singiel Shout Out To My Ex. Przyznam szczerze, że dokładnie takiego powrotu oczekiwałem. Jak przystało na dziewczyny był to kawałek z pazurem, który idealnie pasował do idei girlsbandu. Najbardziej jednak przypadł mi w nim do gustu tekst. Wiedziałem, że Perrie będzie chciała się w nim w jakiś sposób odegrać na Zaynie (swoim byłym chłopaku), ale nie przypuszczałem, że zrobi to w tak pięknym stylu. Wiele bym dał, aby zobaczyć minę wokalisty, gdy pierwszy raz usłyszał wspomniany utwór.
Od początku swojej przygody z branżą muzyczną Little Mix najbardziej imponowały mi swoim zgraniem. Wiele girlsbandów powinno brać z nich przykład. Ich prawdziwa przyjaźń i stworzenie swojego rodzaju rodziny przekłada się na tworzoną przez nie muzykę. W utworach takich jak Private Show, Nothing Else Matters oraz Your Love doskonale to słychać. Dziewczyny mają swoje zwrotki, każda z nich ma szanse na pokazanie swoich indywidualnych umiejętności, jednak gdy przychodzi co do czego, to potrafią śpiewać na równi i tworzą jedność. Żadna z nich nie chce wybić się nad drugą. To właśnie klucz do sukcesu w pracy zespołowej. Mistrzostwem jest jednak utwór Touch w formie akustycznej. Już w zwyczajnej wersji kawałek bardzo przypadł mi do gustu, jednak to, co usłyszałem słuchając edycji deluxe dosłownie zbiło mnie z nóg. Przyznam szczerze, że podczas słuchania miałem ciarki na całym ciele. Jeżeli ktoś twierdzi, że te dziewczyny nie potrafią śpiewać albo wcale nie brzmią jak zespół, to z pewnością zmieni zdanie po przesłuchaniu tej kompozycji. Tak właśnie powinien brzmieć girlsband!
Glory Days jest pełne różnorodnych brzmień, które pomimo iż nie powinny, to tworzą niezwykle spójną całość. Mamy tutaj kilka klimatycznych i musicalowych utworów, których nie spodziewałem się po Little Mix. Mówię tutaj konkretnie o F.U. oraz Oops. Oba utwory wyróżniają się na tle tego, co do tej pory tworzyły dziewczyny. Cieszę się, że piosenkarki eksperymentują ze swoją muzyką, ponieważ wychodzi im to tylko i wyłącznie na dobre. W drugim kawałku możemy dodatkowo usłyszeć Charliego Putha. Chłopak wypada średnio na tle dziewczyn, jednak napisał dla nich naprawdę dobry kawałek z sarkastycznym „oops”, które wprost uwielbiam, więc przymykam na niego oko. Na albumie nie mogło również zabraknąć ballady. Nobody Like You jest w całości przepełnione cierpieniem. W każdym słowie śpiewanym przez dziewczyny słychać, że jest to dla nich ważny i niezwykle personalny utwór. Tuż po jego zakończeniu rozpoczyna się niezwykle pozytywne No More Sad Song. Uważam, że zestawienie tych dwóch kawałków to strzał w dziesiątkę. W końcu zawsze na początku pojawia się smutek, lecz później króluje radość i pozytywne myślenie. To właśnie te emocje reprezentuje No More Sad Songs.
Nie wyobrażam sobie krążka Little Mix bez szybkich, rytmicznych i momentami nieco mrocznych kawałków. Na szczęście na Glory Days jest takich całkiem sporo. Do moich faworytów z pewnością należą Down & Dirty, Power oraz Freak. Uwielbiam słuchać dziewczyn w utworach przepełnionych energią, pasją, w których muzyka nie ma żadnych ograniczeń. Takie są właśnie wspomniane przeze mnie trzy utwory. Jeżeli jednak myślicie, że wokalnie dziewczyny ustąpiły na rzecz instrumentów i innych dodatków, to nawet nie wiecie jak bardzo się mylicie. Panie uwolniły swoje głosy ze wszelkich ograniczeń i poszły na całość. Już dawno nie słyszałem ich w tak dobrej formie. Do często odsłuchiwanych przeze mnie utworów należą również You Gotta Not oraz Beep Beep. W pierwszym słychać wpływ i typowy klimat, w jakim jest utrzymana twórczość Meghan Trainor, jednej z autorek tekst. Żałuję jednak, że nie zaśpiewała wraz z dziewczynami. Jestem pewien, że po połączeniu sił cała piątka stworzyłaby murowany hit. Drugi utwór urzekł mnie swoją budową. Bardzo spodobała mi się jego nietypowe brzmienie i sposób pozbycia się brzydkich słów.
Glory Days to dla mnie idealny dowód na to, że nie trzeba zwlekać kilka lata, aby nagrać nowy, dobry album. Jeżeli artysta dobrze wie co chce przekazać poprzez muzykę i ma na siebie pomysł, to nie ma na co czekać. Dziewczyny z Little Mix w niecały rok stworzyły swój najlepszy album. Płyta jest pełna charakterystycznych dla wokalistek brzmień. Jest na niej również miejsce dla spokojnych utworów i ballad oraz czas, na spróbowanie czegoś nowego. Fani zespołu z pewnością mogą być zadowoleni z tego co otrzymali. Jeżeli dziewczyny nadal będą się rozwijały w tym kierunku, to z pewnością nagrają jeszcze wiele wspaniałych płyt.



Zdecydowanie najlepszy album ? Nie jestem ich fanem, ale na pewno jeszcze nie raz posłucham GD ;) Po przesłuchaniu D&D nie może mi wyjść z pamięci ? Nagrały cudowny krążek od A do Z :) Mogą być z siebie dumne ?
Nagrały genialny krązek, fakt brakuje mi takiej piosenki na nim jak secret Love song, ale przyznam, że jestem oczarowana tą plyta i jak nie chciałam kupować wersji deluxe, tak jednak zmieniłam zdanie :) naprawde polecam ten album
Zgadzam się, to ich najlepszy album. Nic tylko czekać na koncert w Polsce podczas Glory Days Tour :))
W 100% zgadzam się z tą oto recenzja ❤
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.