Lou Reed nie żyje. Współtwórca zespołu The Velvet Underground, a potem solowy artysta zmarł wczoraj (tj. 27 października) w wieku 71 lat. Przyczyny śmierci nie zostały ujawnione.
Reed był jedną z najbardziej twórczych, a zarazem kontrowersyjnych postaci światowego rocka. W latach 60. stał się prekursorem punk rocka i nowej fali. Wraz z Johnem Cale’em założył zespół The Warlocks, który potem przemianowano na The Primitives, a następnie – na The Falling Spikes, aż w końcu – The Velvet Underground. W swojej karierze nagrał w sumie 23 solowe albumy, ostatnią – w 2011 roku (Lulu, razem z Metalliką). Zasłynął singlami: „Walk on the Wild Side”, „Caroline Says”, „Satellite of Love”, „Perfect Day” oraz „Sweet Jane”. W 2003 roku został sklasyfikowany na 52. miejscu listy 100 najlepszych gitarzystów wszech czasów magazynu Rolling Stone.
W kwietniu tego roku pomyślnie przeszedł przeszczep wątroby.
