Lana Del Rey znów w ogniu krytyki. Skomentowała sprawę George’a Floyda

Lanę Del Rey po raz kolejny spotyka fala krytyki. Tym razem artystka (niepotrzebnie) skomentowała zamieszki w USA, które wybuchły po zabójstwie George’a Floyda.

Na swoim Instagramie Lana dodała posty przedstawiające m.in. płonące samochody i mężczyznę z napisem „no justice no peace” oraz ludzi włamujących się do sklepów i uciekających z rękoma pełnymi (rzekomo) skradzionych rzeczy. Dodała również zdjęcie samej siebie na proteście.

Część wpisów już usunęła, ale nie wszystkie.

Najpierw Lanę skrytykowała Kehlani, która napisała aby Lana usunęła swój post, gdyż jest niebezpieczny oraz był bardzo słabym czasem na postowanie takich rzeczy. Dodała również, aby nie podjudzała ludzi, gdyż ma wielkie zasięgi i jest to niepotrzebne.

Tinashe wprost wybuchła: jaki masz problem?! Obie artystki swoje wpisy już usunęły, ale sprawa nie ucichła.

Zdjęcie
Zdjęcie

Głos zabrała również piosenkarka Lindiwe Suttle.

Lana już wcześniej była krytykowana, gdyż zabrała głos na temat, jakoby była krytykowana za śpiewanie o byciu w miłości nawet gdy związek nie jest idealny, tańczeniu dla pieniędzy, a inne artystki (wymieniła Doję Cat, Arianę Grande, Camilę Cabelo, Cardi B, Kehlani, Nicki Minaj i Beyoncé) za to samo nie są krytykowane.

Czytaj również