Do sieci trafił wspólny utwór Krzysztofa Zalewskiego oraz Marii Dębskiej, który promuje film Bo we mnie jest seks. Poznajcie szczegóły!

22 października ukazał się utwór Nie będzie romansu, czyli piosenka wykonywana wspólnie przez Krzysztofa Zalewskiego oraz Marię Dębską. Utwór zapowiada film Bo we mnie jest seks, który swoją premierę kinową będzie miał 19 listopada. Film opowiada o życiu Kaliny Jędrusik, jedną z ról gra tam Krzysztof Zalewski – artysta wcielił się w rolę Lucka, kochanka Kaliny.
„Nie próbuj się zakochiwać,
podziwiaj z dystansu,
nie będzie romansu.”
Za słowa do utworu odpowiada Krzysztof Zalewski, za muzykę Krzysiek oraz Radosław Łuka. Wraz z utworem ukazał się bardzo zmysłowy klip, posłuchajcie i obejrzyjcie!
Utwór Nie będzie romansu znajdzie się na premierowym albumie Bo we mnie jest seks Marii Dębskiej – odtwórczyni głównej roli w filmie o tym samym tytule, wcielającej się w postać Kaliny Jędrusik. Bo we mnie jest seks to 11 największych przebojów ikony polskiej popkultury, w wykonaniu Marii Dębskiej, zaskakujących świeżością. Sama artystka w brawurowy sposób oddaje klimat, atmosferę i jedyny w swoim rodzaju sposób interpretacji utworów, tak charakterystyczny dla Kaliny Jędrusik. Nie bez kozery to dla niej pisali Starsi Panowie – Jerzy Wasowski i Jeremi Przybora. I to w większości ich kompozycje zdobią album. Utwory przeplatane są najlepszymi fragmentami z filmu, wybranymi przez reżyserkę.
Płytę w preordrze możecie zamówić na tej stronie. Jej premiera nastąpi 29 października.

Krzysztof Zalewski o pracy nad utworem:
Jak napisać piosenkę do filmu „najeżonego” najlepszymi polskimi piosenkami autorstwa Przybory i Wasowskiego? Sprawić, by była ukłonem w stronę tamtych czasów, ale jednak brzmiała współcześnie? Miałem z tym nie lada kłopot. W warstwie muzycznej oparłem się więc na pięknym temacie Radka Łuki, który wybrzmiewa w filmie i wokół niego zbudowałem piosenkę. W warstwie tekstowej zaś w ramach preparacji obłożyłem się utworami Przybory, żeby przesiąknąć jego wrażliwością, starałem się wyobrazić sobie, co mógłbym napisać dziś Kalinie Jędrusik. Potem zgromadziłem znakomitych muzyków, żeby pod batutą Andrzeja Smolika nagrać ich na żywo, na taśmę, w studio s4. Efekt przed Wami.
Jeżeli jeszcze nie widzieliście, to obejrzyjcie oficjalny zwiastun filmu:
Jak dodaje Maria Dębska:
Po raz kolejny przekonuję się, że nigdy nie wiadomo, co czai się za rogiem. Kiedy spotkaliśmy się z Krzyśkiem Zalewskim na planie filmu Bo we mnie jest seks, gdzie gram Kalinę Jędrusik, a on jej ukochanego Lucka, nie miałam pojęcia, że niecałe dwa lata później zamkniemy się w studio, żeby nagrać wspólnie piosenkę, opartą na motywie muzycznym z filmu. Całe życie zajmowałam się muzyką, grą na fortepianie, ale dużo rzadziej śpiewaniem, więc był to dla mnie trochę skok na główkę. Ale czy jest w Polsce ktoś, kto nie chciałby zaśpiewać z Krzyśkiem Zalewskim i to pod dyrekcją Andrzeja Smolika? Znalazłam się w sytuacji najlepszej z możliwych.
Bo we mnie jest seks, czyli nowy film Katarzyny Klimkiewicz, swoją premierę będzie miał 19 listopada tego roku. Będzie on dotyczył postaci Kaliny Jędrusik – polskiej Marilyn Monroe, skandalistki i ikony lat 60. Obsada filmu jest iście gwiazdorska. Oprócz Marii Dębskiej i Krzysztofa Zalewskiego zobaczymy w nim m.in. Borysa Szyca, Leszka Lichotę i Pawła Tomaszewskiego. Film Bo we mnie jest seks to nie pierwsza filmowa przygoda Krzysztofa Zalewskiego, wcześniej mogliśmy ujrzeć go w filmie Historia Roja z 2016 roku. Artysta wystąpił również w filmie Piosenki o miłości.
Jak Wam się podoba utwór zwiastujący film Bo we mnie jest seks? Czekacie na premierę?



