16 lutego 2018 r. ukazał się najnowszy album Seweryna Krajewskiego Strofki. Autor już kiedyś wydał podobną płytę: Strofki Na Gitarę, która cieszyła się pozytywnym odbiorem. Za teksty na tej płycie odpowiedzialna jest Agnieszka Osiecka. To już buduje pewien obraz i kształt płyty. Czy będzie sentymentalnie, uczuciowo i …?
Pisząc o Strofkach, niemożliwym jest pominięcie opisu dwu postaci istotnych dla tego albumu: Agnieszki Osieckiej i Seweryna Krajewskiego. Agnieszka Osiecka była wybitną tekściarką i poetką, choć to określenie poetka stanowczo odrzucała. Kto z Was, drodzy czytelnicy, nie zna Małgośki, Niech żyje bal czy Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma – niech pierwszy rzuci kamieniem. Jej teksty charakteryzowały się tym, że miały już w sobie melodię, przez co kompozytorzy mieli ułatwione zadanie. Wydała jeden tomik poezji Wada serca. Pisząc teksty, zawsze pisała o sobie,nawet jeśli podmiotem lirycznym był ptak. Pisała o swoich uczuciach, postrzeganiu świata. W latach 80 rozpoczęła współpracę z Krajewskim, która trwała do momentu jej śmierci (1997 r.) Na jej temat powiedział kiedyś:
Kilka razy zdarzyło się, że Agnieszka dała swoje teksty mnie i jeszcze komuś. Podejrzewam, że brało się to raczej z nietoperzostwa Agnieszki. Agnieszka była jak nietoperz – bałagan w swoich tekstach miała przeraźliwy.
Seweryn Krajewski– kompozytor, piosenkarz, multiinstrumentalista. Najbardziej znany jako lider Czerwonych Gitar. Skomponował utwory, które mimo upływu czasu, wciąż są słuchane, m.in.: Nie zadzieraj nosa, Anna Maria, Dozwolone od lat 18, Takie ładne oczy.
Strofki rozpieszczają słuchacza. To dwupłytowe wydanie, które hojnie daje słuchaczowi 29 utworów zamkniętych w ponad godzinnym relaksie . Utwory pochodzą z programu telewizyjnego Z pamiętnika szalonej gospodyni, który swoją premierę miał w 1983 roku. Album to twór uporządkowany, dokładnie przejrzany i uzupełniony. Sam twórca wypowiada się na jego temat:
Mam nadzieję, że kiedyś, być może za wiele lat, jakiś muzyk to odkryje i zrobi z tego większe piosenki. Dlatego nie chciałem tu robić żadnych aranżacji, chciałem żeby to było czyste i prowokowało innych do myślenia. 'Strofki’ pomyślane są nie tylko jako płyty do słuchania. To również źródło, z którego każdy może dowolnie czerpać.
Krajewski postanowił zostawić utwory w oryginalnych aranżacjach, z charakterystyczną gitarą klasyczną. Niektóre piosenki na płycie są uniwersalne. Kiedy mnie już nie będzie znam z wielu interpretacji, zarówno damskich, jak i męskich. Tutaj nic nie jest przegadane i każdy dźwięk ma znaczenie. Krajewski oszczędnie dobiera wszystko i całość jest harmonijna. Po prostu klasa. Żaden utwór nie wychodzi poza ramy zamierzonego celu. Wszystko utrzymane jest w jednym stylu, co nie powinno wywoływać negatywnych konotacji. W końcu artysta z takim stażem, bagażem doświadczeń nie mógłby zawieść słuchacza. Gdybym miała jednym słowem opisać album, z pewnością powiedziałabym: minimalizm.
Album jest dla mnie wyjątkowy. Ze względu na twórców. W końcu spod pióra Agnieszki Osieckiej i niesamowitego głosu i wrażliwości Seweryna Krajewskiego mogło wyjść tylko dobro narodowe. Nie jest to z pewnością płyta dla współczesnego odbiorcy, któremu obce są takie klimaty i nazwiska. Jako przedstawicielka starego serca i młodej duszy, jestem wzruszona tym wydaniem. Jestem zdania, że piosenki okresu 1956-1989 wyparte przez rock, a później przez muzykę popularną, stały się elitarne i należy zadbać o to, by nie zostały rzucone w wir zapomnienia. Bo były to piosenki z mądrością.


