Występ Sama Smitha i Kim Petras na tegorocznej gali wręczenia nagród Grammys wywołał sporo emocji. Zwycięzcy w kategorii Best Pop Duo/Group Performance wystąpili z nagrodzonym Unholy. Już przed wydarzeniem artyści zapowiadali, że występ „zbulwersuje wielu chrześcijan”.
Zgodnie z zapowiedziami, artyści tego wieczoru zrobili kontrowersyjne show – na scenie dominowany czerwone barwy i płomienie, Sam Smith wystąpiłx się w cylindrze z diabelskimi rogami, a Kim Petras została zamknięta w klatce. To wszystko w towarzystwie dwóch znanych drag queens – Violet Chachki i Gottmik.
Po występie pojawiły się zarzuty wobec duetu o promowanie satanizmu. Głos zabrali przede wszystkim przedstawiciele konserwatywnych zgrupowań. Po fali krytyki z ich strony, swoim komentarzem podzielił się także Kościół Szatana, na którym występ nie zrobił dużego wrażenia.
Według samego kapłana organizacji, Davida Harrisa, występ był w porządku, ale jednocześnie wyznał, że… nie był niczym szczególnym. Mężczyzna skrytykował także głosy oburzenia, nazywając ich autorów „delikatnymi płatkami śniegu”, podsumowując to słowami:
„To przykre, że konserwatywni politycy używają czyjejś religii jako narzędzia do zwalczania ludzi o odmiennych poglądach.”
– David Harris, kapłan Kościoła Szatana
Co sądzicie o tym występie?



