Ava Max jest dobrym przykładem na to, że wytrwała praca zawsze popłaca. Nie warto się poddawać i nawet jeżeli na naszej drodze napotkamy kłodę – trzeba ją obejść lub przeskoczyć. Po wielu przejściach prywatnych i zawodowych w końcu udało jej się zadebiutować z singlem „Sweet But Psycho”, dzięki któremu odniosła światowy sukces. Jak wiele musiała przejść albańska wokalistka, żeby znaleźć się na szczycie list przebojów?

Podobnie jak Rita Ora, Ava Max jako dziecko była zmuszona emigrować z Albanii. W wieku czterech lat, ze względu na ciężką sytuację i poszukiwanie lepszych standardów życia, rodzice czteroletniej córki zdecydowali przeprowadzić się do Stanów Zjednoczonych, stanu Virginia. Tam zaczęła dorastać, smakować wielkiego świata i stawiać pierwsze kroki w przemyśle muzycznym. Niewielu wie, że Amanda Koci pochodzi z muzycznej rodziny (przynajmniej w połowie). Jej mama była znaną śpiewaczką operową, a córka od zawsze marzyła, żeby pójść w jej ślady. Dlatego nim Ava udała się do szkoły, zaczęła pobierać lekcję śpiewu. Rodzina nie chciała, żeby taki diament się marnował, dlatego wysyłała ją na różnorakie konkursy muzyczne – za każdym razem wprowadzając publicznośc w osłupienie. „Od zawsze kochałam śpiewać. Można powiedzieć, że śpiewanie było dla mnie czymś naturalnym jak oddychanie. Ale nie chodziło tylko o śpiewanie. Kochałam również wychodzić na scenę i prezentować się przed ludźmi”.
Rodzina wiedziała, że Virginia nie sprzyja rozwojowi artystycznemu Avy. Zapadła decyzja – przeprowadzka do Los Angeles. Mająca zaledwie czternaście lat wokalistka zauważyła, że tak ogromne miasto ją przytłacza i nie czuję się w nim zbytnio komfortowo. To nie był odpowiedni wiek na tak odważny krok. Po rocznym pobycie w LA, matka z córką wróciły do domu rodzinnego. Kończąc szkołę, siedemanstoletnia Amanda stwierdziła, że nadszedł odpowiedni czas, żeby nie tylko wrócić do Los Angeles, ale także rozpocząć walkę o solową karierę muzyczną.
Początki były naprawdę trudne. Wokalistka nie miała ani pieniędzy ani żadnych znajomości. Dodatkowo żyła sama w tak dużym mieście. Tak niepewnej i nikomu nieznanej osoby nie chciała również przygarnąć żadna wytwórnia. To jednak nie zraziło Amandy do działania. W 2013 roku wokalistka przybrała pseudonim artystyczny Ava i niezależnym nakładem wydała utwór Take Away The Pain – bez większego sukcesu. „Walczyłam przez jakieś cztery lata. Chodziłam do studia żeby nagrywać dema, których nie odsyłali mi żadni producenci ani autorzy tekstów”.
Jednak stało się tak, że pewnego dnia, Ava znalazła się w dobrym miejscu i w dobrej godzinie. Amanda została poproszona o zaśpiewanie Happy Birthday na imprezie urodzinowej Cirkuta, z którym pracuje do dziś. „Wszystko zmieniło się po spotkaniu z Cirkutem. Ludzie mogą go znać ze współpracy z The Weeknd’em nad płytą Starboy, Miley Cyrus i Wrecking Ball oraz Katy Perry i płyty Prism. Nasz pierwszy nagrany wspólnie utwór tak dobrze się niósł, że podpisałam kontrakt płytowy.”.
Szansę na sukces dała jej wytwórnia Atlantic Records. Na starcie, dla większej rozpoznawalności, Ava Max pojawiała się jako gość u takich osób jak: Le Youth, Vice i Jason Derulo oraz David Guetta. W planach było już także wydanie pierwszego, międzynarodowego singla Sweet But Psycho, który finalnie do sprzedaży trafił 17 sierpnia 2018 roku. Za sprawą tej uzależniającej, popowej kompozycji, artystka osiągnęła globalny sukces, a w Stanach Zjednoczonych do dziś wspina się po szczeblach list przebojów. Piosenka właśnie awansowała do Billboard Hot 100. Słodka i chwytliwa piosenka, opowiadająca o dziewczynie, która nie jest rozumiana w związku i uważa, że postradała zmysły, a w rzeczywistości jest silną i niezależną dziewczyną, która finalnie zostaje zaakceptowana przez partnera, zdobyła sporo #1 na europejskich listach przebojów i w wielu krajach pokryła się złotem, platyną lub podwójną platyną.
Dzięki swojej wokalnej charyzmie, albańskiej krwi i oryginalnej, asymetrycznej fryzurze, Ava Max ma szanse zostać zapamiętana na dłużej. Następca Sweet But Psycho – So Am I, opowiada o tym, że każdy powinien kochać siebie i każdy powinien akceptować oraz szanować innych ludzi. Piosenka powoli się rozwija, ale wciąż żyje w ceniu Sweet But Psycho. Artystka jest wdzięczna wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu. Nie spoczywa na laurach ani nie chwali się osiągnięciami. Pomimo że ma czym (wielu wokalistom, po jednym sukcesie uderza sodówka do głowy), Ava Max nie szczyci się tym i wciąż jest pełna pokory. „W końcu znajduje się w miejscu, w którym mogę odpłacić się rodzinie za wsparcie, które dawali mi od ósmego roku życia. Oni byli moimi największymi motywatorami, ale także chcę spłacić wszystkie osoby, które pomogły mi w drodze do kariery.”.
Aktualnie Amanda pracuje nad debiutanckim albumem. Z tego co wiadomo, są to już finalne szlify i polerowanie zebranego materiału. Nie wiadomo czy usłyszymy jeszcze jeden singiel przed premierą wydawnictwa, ale oficjalnie wiadomo, że krążek trafi do sprzedaży jeszcze w tym roku. Poza tym mówi się po cichu, że dziewczyny z Albanii (Rita Ora, Bebe Rexha itp.) pracują nad nową wersją Lady Marmalade. Co z tego wyjdzie? Musimy cierpliwie czekać.
