Artystka przyznała, że musiała dojść do siebie po rozwodzie i dopiero teraz jest w stanie rozpocząć pracę nad nowym krążkiem.
Kelly Clarkson podąża ostatnio śladami Kacey Musgraves, Adele, The Chicks i Mirandy Lambert, przygotowując album po rozwodzie.
Kiedy mój ex i ja po raz pierwszy rozstaliśmy się, było wiele emocji. To było trudne.
– powiedziała w wywiadzie dla Variety.
Z udzielonego wywiadu możemy wywnioskować, że pierwsze utwory na nowy krążek powstawały podczas separacji oraz podczas złożenia pozwu rozwodowego przeciwko byłemu mężowi Brandonowi Blackstockowi w 2020 roku.
Śmialiśmy się z moim producentem ostatnio, bo mówiłam: Pamiętasz ten czas, kiedy napisaliśmy 25 piosenek w tydzień? Wiele z nich to te, które są na albumie. Większość z nich napisałam dosłownie prawie dwa lata temu. Potem powiedziałam mojej wytwórni, że nie mogę o tym mówić, dopóki przez to nie przejdę i zajęło mi to trochę czasu. To jeden z powodów, dla których zrobiliśmy dużo świątecznych rzeczy w ciągu ostatnich dwóch lat – ponieważ uważałam, że są one szczęśliwe.
– powiedziała artystka.
Przypominamy, że Clarkson wydał świąteczny album When Christmas Comes Around w 2021 roku.
Jako że Clarkson przygotowuje się do nadchodzącej premiery czwartego sezonu swojego talk show – a także do wydania jej revampu 9 to 5 z Dolly Parton – piosenkarka powiedziała, że planuje wydać ważny dla niej album w przyszłym roku jako długo oczekiwaną kontynuację Meaning of Life z 2017 roku.
Pracuję nad tym w ramach terapii: Mam trudny czas wokalizowania tego, co czuję, więc muzyka jest dla mnie pomocna. To po prostu było naprawdę uzdrawiające. Płytę nagrałam już dość dawno temu.
– przyznała w wywiadzie.
Nowa muzyka została podobno zainspirowana emocjonalną podróżą, którą Clarkson przeszła podczas burzliwego rozstania z Blackstone, z którym ma dwójkę małych dzieci.
Tak naprawdę nie pracowałam hardcorowo nad albumem, dopóki nie miałam takiej potrzeby. Byłam po prostu bardzo zajęta.(…) Było tyle pracy, a ja jestem samotną matką – cóż, nawet będąc mężatką, to dużo próbując dopasować harmonogramy dzieci i wszystkie inne rzeczy. Potem nastąpił ten cały rozwód i musiałam to napisać. Wtedy nie wiedziałam, czy zamierzam ją wydać, ponieważ w tym stanie umysłu możesz być bardzo zły. Niektóre z piosenek zdecydowanie obejmują całą gamę emocji; na płycie jest wszystko. To prawie jak łuk związku, bo początek jest tak piękny i słodki, a potem to ewoluuje, a czasami nie ewoluuje tak, jak byś chciał.
– powiedziała o albumie, który zostanie wydany przez Atlantic Records.
Clarkson powiedziała, że na pewno będzie jeździć w trasy koncertowe, ale przyznała, że będzie to ją kosztowało sporo pracy, aby pogodzić je z talk show i występami w The Voice. Więcej szczegółów na temat albumu powinniśmy poznać jeszcze pod koniec tego roku.


