Na rynku muzycznym czasami pojawiają się gwiazdy z wyboru, a nie z powołania. Mam na myśli osoby działające na zasadzie jestem żoną piosenkarza, więc jestem piosenkarką. I niestety zazwyczaj ci „artyści” oprócz znanego nazwiska lub konotacji rodzinnych niczym innym nie mogą się pochwalić. Przykro jest obserwować jak na siłę próbują zrobić karierę niejednokrotnie ośmieszając się przy tym. Bo czyż można być dobrą piosenkarką kiedy nie potrafi się śpiewać? Jak się okazuje w show biznesie jest to całkiem możliwe. Czasami wystarczy dobrze wyjść za mąż i kariera stoi przed nami otworem. Zabawne jest tylko to, iż zazwyczaj trwa ona tyle co małżeństwo a one z tego co nam wiadomo nie są długotrwałe. Pocieszający jest jednak fakt, że trafiają się również gwiazdy, które zaczęły karierę muzyczną za sprawą swoich rodziców, jednak są utalentowane i dzięki temu wzbogaciły rynek muzyczny.
Odnośnie pierwszej sytuacji na myśl przychodzi mi osoba Marty Wiśniewskiej znanej jako Mandaryna. Swoją karierę zaczynała jako choreograf i jedna z tancerek zespołu Ich Troje. Później związała się z Michałem Wiśniewskim. Później postanowiła zacząć swoją przygodę z muzyką. W 2004 roku pojawiła się jej pierwsza płyta Mandaryna.com. Mimo tego iż płyta okazała się sukcesem to sama wokalistka kojarzona jest głównie przez pryzmat kompletnie nieudanego występu na żywo, w którym to pokazała ewidentnie brak zdolności muzycznych a jej wykonanie piosenki Every Night stało się hitem internetu. Determinacja Mandaryny sprawiła, że wokalistka nagrała jeszcze dwie płyty: Mandarynkowy sen oraz AOK i planuje wydanie kolejnej. Czy słusznie?
W drugiej grupie warto wyróżnić Patrycję Markowską – córkę lidera grupy Perfect, która swoim wokalem zdobyła serca fanów. Wokalistka ma na swoim koncie kilka albumów. Występuje również okazjonalnie w duecie wraz ze swoim ojcem. Innym przykładem, który przychodzi mi na myśl są bracia Cugowscy, którzy działają w zespole Bracia. Talent niewątpliwie odziedziczyli po ojcu, który stanowi rdzeń zespołu Budki Suflera istniejącej na polskim rynku muzycznym od kilkudziesięciu lat. Cugowscy zdecydowanie cieszą się popularnością co pokazuje chociażby ich ostatniu numer Nad przepaścią, który od dłuższego czasu utrzymuje się na listach przebojów.
Śpiewać każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej – mówi tekst jednej z piosenki, ale czy aby na pewno? Czy na współczesnym rynku muzycznym potrzebni są nam wokaliści, którzy dostali się tam tylko i wyłącznie z własnego widzi mi się? Odpowiedź może być tylko jedna, ale przecież show biznes rządzi się swoimi prawami, czy nam jako odbiorcom się to podoba, czy nie.

