
Gdy wszyscy kupują prezenty i robią świąteczne zakupy, warto na chwilę wstrzymać oddech i pocieszyć się klimatem świąt. W Toruniu odbyło się to między innymi dzięki koncertowi Natalii Świerczyńskiej.
Finalistka piątej edycji The Voice of Poland wydała trzy lata temu płytę poświęconą twórczości Franka Sinatry. Na zimowej odsłonie Winter Songs usłyszeliśmy zarówno jego klasyki jak i świąteczne utwory jakie śpiewał w swojej twórczości. Natalia jednak nie chciała ich skopiować, a pokazać jego twórczość z kobiecej perspektywy. To właśnie na jej koncertach najbardziej widać jak te utwory zostały zmienione.
Od samego początku koncertu dało się odczuć bardzo kameralną atmosferę, w której Natalia chciała nam przekazać to, co w świętach najważniejsze. Mimo wielkiej sali CKK Jordanek całkowicie się to jej udało. Może to jej urok osobisty i charyzma, a może wielka otwartość na słuchacza i prawdziwa uniwersalność w tym co mówiła? Bo pomiędzy utworami były luźne pogadanki, dzięki którym czuliśmy się blisko jej i tego co potem śpiewała. Na scenie zabrzmiały zarówno największe evergree tego niezwykle popularnego muzyka, jak i piosenki w świątecznym klimacie, które wykonywał przez wiele lat. Wszystko to sprawiło, że przez ponad godzinę mogliśmy poczuć magię świąteczno czasu, nie zważając na to co się dzieje w centrach handlowych. Myślę, że wszystkim bylo to potrzebne.


