Justin Bieber podzielił się ze swoimi fanami bardzo szczerym wyznaniem. Wokalista opowiedział o uzależnieniu od narkotyków, sławie i związkach.
Mam nadzieję, że znajdziecie chwilę żeby to przeczytać. To pochodzi prosto z mojego serca.
Justin Bieber opublikował na swoim Instagramie bardzo długą i szczerą wypowiedź, w której poruszył tematy towarzyszące mu od długiego czasu. W poście opisał swoje wzmagania z depresją, dorastaniu i uzależnieniu od narkotyków, które zaczęło się gdy miał 19 lat.
Z 13-letniego chłopca z małego miasteczka trafiłem do świata, w którym byłem wychwalany na lewo i prawo, a miliony ludzi mówiły, jak bardzo mnie kochają. Nie wiem jak u Ciebie, ale pokora przychodzi z wiekiem. Słyszysz te rzeczy jako młody chłopiec i naprawdę zaczynasz w to wierzyć.
Bieber przyznał także, że sława go zniszczyła, tak samo jak jego relacje z innymi. Wyjawił też, że sława znacząco wpłynęła na jego związki – było mu ciężko zbudować prawdziwą relację z kobietą, która opierała się na szacunku.
Zacząłem brać ciężkie narkotyki w wieku 19 lat i nadużywałem wszystkich moich związków. Stałem się urażony, nie szanowałem kobiet i byłem zły. Oddaliłem się od wszystkich, którzy mnie kochali i chowałem się za skorupą osoby, którą się stałem. Czułem, że nigdy nie będę mógł tego zmienić. Zajęło mi lata, aby cofnąć się od tych wszystkich okropnych decyzji, naprawić zniszczone związki i zmienić nawyki.
Co zmieniło jego życie? Okazuje się, że jest to małżeństwo z Hailey Bieber.
Mam teraz najlepszy okres w swoim życiu: „MAŁŻEŃSTWO”!! To jest szalona nowa odpowiedzialność. Uczysz się cierpliwości, zaufania, poświęcenia, dobroci, pokory i wszystkich tych rzeczy, które czynią cię dobrym człowiekiem.
Cały wpis znajdziecie na Instagramie Justina:


