Plotki na temat wspólnego wydawnictwa gwiazdorskiego małżeństwa – Jay-Z i Beyoncé – pojawiały się od dawna. Teraz raper potwierdził te doniesienia.
Kiedy ostatni album Beyoncé – Lemonade – ujrzał światło dzienne w kwietniu 2016 roku, wywołał on mnóstwo zamieszania ze wzgląd na niezwykle intymny charakter. Jak się jednak okazuje początkowo miał to być wspólny album jej i Jay-Z.
Muzyk w najnowszym wywiadzie udzielonym dla T Magazine wyznał, że z Beyoncé pracowali nad wspólnym projektem. Przyznał też, iż tworzenie muzyki było dla nich wówczas jak sesja terapeutyczna.
Ostatecznie jednak piosenkarce udało się samej stworzyć w tamtym czasie wystarczająco dużo materiału, aby wyszedł on jako jej solowy krążek. W efekcie czego zamiast jednej wspólnej płyty dostaliśmy dwie – Lemonade od Beyoncé oraz 4:44 od Jay-Z.

