Imagine Dragons rozgrzali PGE Narodowy. Fotorelacja Sławomira Dudy

Wczoraj PGE Narodowy wypełnił się po brzegi – i nic dziwnego. Imagine Dragons wrócili do Warszawy w świetnej formie, serwując fanom wieczór pełen emocji, światła i przede wszystkim – świetnego brzmienia. Zespół z Las Vegas pokazał, że choć od lat króluje na światowych scenach, na koncertach wciąż potrafi zaskoczyć świeżością i energią. Od pierwszych dźwięków „Fire in These Hills” aż po finałowego „Believera”, stadion pulsował razem z muzyką.

Dan Reynolds z ekipą udowodnili, że należą do tego wąskiego grona artystów, którzy na żywo brzmią jeszcze lepiej. Wokalista nie schodził z wybiegu, utrzymując bliski kontakt z publicznością, a akustyczne momenty – jak „Next to Me” – stanowiły tylko chwilę wytchnienia w dynamicznym, dobrze przemyślanym show. Co ważne, koncert był nie tylko efektowny, ale i naprawdę dobrze nagłośniony – a to na PGE Narodowym wcale nie jest regułą.

Wczorajszy wieczór zostawił fanów z poczuciem spełnienia – i apetytu na więcej. Dlatego już teraz zazdrościmy tym, którzy będą mogli przeżyć ten koncert na nowo, bo dziś (19 lipca) Imagine Dragons ponownie wystąpią na PGE Narodowym.

Organizatorem koncertu była agencja Live Nation. Zapraszamy do fotorelacji Sławomira Dudy.

Czytaj również