MENU

    Ile Kory jest w Ralphie Kaminskim? Relacja Tomasza Ochoty z warszawskiego koncertu

    Ile Kory jest w Ralphie Kaminskim? Relacja Tomasza Ochoty z warszawskiego koncertu

    Ralph Kaminski to z pewnością jedna z najciekawszych i najbarwniejszych postaci na polskiej scenie muzycznej. Ma na swoim koncie trzy albumu, gościnne występy z m.in Natalią Przybysz, Kwiatem Jabłoni, Queboinafide czy Darią Zawiałow. Jego metamorfozy z każdym nowym albumem zachwycają, a jego artystyczna dusza, którą przekłada na swoją muzyczną działalność zaskakuje i wzbudza kontrowersje. Wokal Ralpha jest jednym z najbardziej charakterystycznych, w tekstach łączy słowa i opowiada historię jak mało kto, a na dodatek nie boi się eksperymentować zarówno z wizerunkiem jak i brzmieniami. Artysta niedawno rozpoczął trasę koncertową promującą jego najnowsze wydawnictwo poświęcone ponadczasowej twórczości Kory i zespołu Maanam. 30 listopada odbył się koncert w warszawskim Teatrze Roma i z tej okazji przygotowaliśmy dla Was relację z tego wydarzenia. 

    Koncert Ralpha, podobnie jak dzień wcześniej, został wyprzedany. Sala Teatru Roma była wypełniona ludźmi, którzy z wielką ciekawością oraz podekscytowaniem wyczekiwali spektaklu. Wydarzenie rozpoczęło się od nagranego przez Ralpha komunikatu z prośbą, aby publiczność nie wykonywała zdjęć ani nie nagrywała spektaklu. Powiem szczerze, że byłem zaskoczony posłusznością słuchaczy, ponieważ nie raz spotkałem się z niestosowaniem się do takowych komunikatów. Artysta wykonał wszystkie utwory z albumu Kora, który miał swoją premierę 15 października 2021 roku oraz kilka dodatkowych. 

    Występ rozpoczął utwór otwierający krążek – Łóżko. Było to idealne rozpoczęcie wydarzenia, podczas którego mogliśmy widzieć tylko głowę artysty, która była umieszczona w figurze Matki Boskiej. To swoistego rodzaju hołd dla pasji Kory, która czyste i białe figury ubierała kolorami. Ralph tym utworem wprowadził nas w bardzo intymny świat dźwięków oraz zmienionych aranżacji. Dowodem na to był kolejny zaprezentowany utwór – Krakowski spleen połączony z Się ściemnia. Te dwie piosenki połączone ze sobą w nieoczywistej aranżacji udowodniły, że dla artysty nie ma rzeczy niemożliwych i ważną kwestią dla niego samego jest ukazanie twórczości Kory w swój własny sposób bez kopiowania oraz naśladownictwa. Utwór sam w sobie uwydatnił olbrzymie zdolności młodego artysty. Następnym utworem, który zaśpiewał Ralph było Wieje piaskiem od od strony wojny. To dość trudny utwór, zwłaszcza pod względem tekstowym. Trzeba mieć bardzo dobrą dykcję, aby każde słowo trafiło do słuchacza – to z pewnością udało się Kaminskiemu

    Po trzech utworach wiedziałem, że ten koncert będzie bardzo emocjonalny oraz przepełniony ciarkami na ciele. Bardzo czekałem na Bez ciebie umieram, który w moim sercu ma specjalne miejsce. Interpretacja oraz ciepłe, czyste dźwięki zaprezentowane przez Ralpha były tego wieczoru miodem na moje serce. 

    Jeżeli myślą Państwo, że podczas tego spektaklu zabrakło takich hitów jak Wyjątkowo zimny maj czy Po prostu bądź, który jest najnowszym singlem promującym to wydawnictwo – byłby to wielki błąd. Po ruchach siedzącej publiczności można z pewnością stwierdzić, że każdy obecny na sali znał na pamięć te utwory. 

    Wybierając się na koncert Ralpha bałem się utworu – Zabawa w chowanego. Nie jest tajemnicą, że Kora napisała ten utwór wspominając traumę z dzieciństwa – molestowanie przez księdza. Nowa wersja tego utworu zaprezentowana przez Kaminskiego znacznie odbiega od oryginału. Przepuścił ją przez filtr intymności, a na dodatek wykonywał go klęcząc na kolanach tyłem do publiczności. Jego twarz była zwrócona ku postaci Maryi. 

    Po przepełnionym intymnością utworze nastąpiła kolej na dźwięki pierwszego singla promującego album Kora Biegnij razem ze mną, do którego powstał teledysk. Idąc na jakiekolwiek wydarzenie mamy w głowie pewne oczekiwania. Dla mnie takowym było usłyszenie mojego ukochanego utworu – Ta noc do innych nie jest podobna. Kora śpiewa go z pewną błogością, lekkością w głosie. Uważam, że tekst jest dość patetyczny, pozwala nam utożsamić się z przykrymi, ale ważnymi historiami naszego życia. Kłaniam się bardzo nisko Ralphowi oraz całemu zespołowi za to, że w taki sposób go przedstawili. Jeżeli miałbym wskazać najbardziej wzruszający moment tego spektaklu, byłoby to wykonanie tego utworu. Dziękuję. 

    Następnie w Teatrze Roma wybrzmiały dźwięki utworu Jestem Kobietą, który mógłby być zapowiedzią końca spektaklu. Tak się jednak nie stało! Ralph wykonał aż trzy utwory na bis: Kreon, Krakowski Spleen oraz Kocham Cię Kochanie Moje / Po To Jesteś na Świecie. Ten ostatni był idealnym dopełnieniem całego wydarzenia.

    Pomimo moich wątpliwości co do interpretacji twórczości Kory i zespołu Maanam, uważam, że Ralph zrobił to jak nikt dotąd. Oryginalność, fenomenalny wokal, zmieniona aranżacja oraz zaskakująca interpretacja spowodowały, że spektakl ten był z pewnością jednym z najważniejszych wydarzeń muzycznych tego roku, w którym uczestniczyłem. Kaminski przy tym jakże trudnym zadaniu, które miał do wykonania, nie utracił autentyczność oraz siebie samego. Dało się odczuć, że nie jest kopią, podróbką ani naśladowcą. Wzniósł muzykę Kory na inny, własny poziom. Materiał, który zaprezentował to mieszanka zabawy, energii, prawdy, intymności, wzruszeń oraz profesjonalizmu. 

    Warto wspomnieć o kilku osobach, bez których to wydarzenie nie byłoby tak znakomite. Fantastyczni muzycy towarzyszący Ralphowi tego dnia na scenie Teatru Roma dali z siebie wszystko, a ich dźwięki powodowało łzy, ciarki oraz zachwyt: Bartek Wąsik (fortepian, wokale), Michał Pepol (wiolonczela, wokale), Wawrzyniec Topa (bas, skrzypce, wokale),  Paweł Izdebski (gitara, wokale) oraz jedyna w swoim rodzaju Wiktoria Bialic (perkusja, wokale). 

    Kolejną kwestią wartą uwagi jest oświetlenie, które grało w spektaklu bardzo ważną rolę. Podkreślało stronę wizualną wydarzenia, dodawało znaczenia utworom oraz pobudzało Jedyne do czego mógłbym się przyczepić, to brak odpowiedniego oświetlenia Michała Pepola, który w niektórych utworach był niemalże niewidoczny. 

    Chylę czoła jako były tancerz z dziesięcioletnim stażem nad zdolnościami tanecznym Ralpha. Uważam, że połączenie perfekcyjnego wokalu wraz z charakterystycznymi ruchami oraz tańcem jest nie lada wyzwaniem. Artysta dał radę na szóstkę z plusem. 

    Podczas koncertu mogliśmy usłyszeć nie tylko utwory, które znajdziemy na albumie Kora, ale także inne, które mogły być zaskoczeniem dla wszystkich obecnych. Ralph dostarcza prawdziwą mieszankę wybuchową, od balladowych, wzruszających utworów, po te w których tekst był niemiłosiernie ważnym elementem, aby zrozumieć interpretację utworu, aż po te, w których aż chciało się wstać z krzeseł, aby skakać, tańczyć i śpiewać. 

    Wydarzenie zapamiętam na bardzo długo, a wszystkim tym, którzy się jeszcze wahają, czy wybrać się na spektakl KORA – polecam szczerze z całego serca.

    Tomasz Ochota
    Tomasz Ochota
    Redaktor portalu All About Music, prowadzący kanał na YouTube: ,,#Rozmówka z..."

    Ostatnio opublikowane