Kilka lat temu Iggy Azalea była na językach wszystkich osób w przemyśle muzycznym. Cieszyła się popularnością porównywalną do dzisiejszej rozpoznawalności Cardi B. Niefortunne wydarzenia z najbliższymi i wytwórniami muzycznymi oraz braki w warsztacie wokalnym sprawiły, że o australijskiej raperce szybko zapomniano. Dziś artystka odbija się od dna i powraca w wielkim stylu. Jak jednak wyglądała jej dotychczasowa kariera?
Jak przystało na każdego szanującego rapera, dojrzewająca Iggy Azalea nie miała zbyt dobrej sytuacji finansowej. Musiała sprzątać i szorować podłogi, żeby mieć na własne zachcianki. Porzuciła szkołę i oddała się w wir czyszczenia pokoi hotelowych i domków letniskowych. Z zaoszczędzonych pieniędzy uzbierała na bilet do Stanów Zjednoczonych. Rodzicom powiedziała, że jedzie na wakacje, ale nie wyklucza, że zostanie tam na zawsze.
Artystka przyjechała na chwilę i została na dłużej. W wieku szesnastu lat, spakowała się z przyjaciółką i zaznała nowego życia. Po kilku przeprowadzkach, na dłuższy czas zamieszkała w Atlancie. Tam od miejscowych raperów uczyła się niezbędnych umiejętności. Przybrała przydomek Iggy Azalea (od imienia psa i ulicy, na której mieszkała) i dzięki oszczędnościom oraz znajomościom – wraz z D.R.U.G.S. stworzyła pierwszy mixtape – Ignorant Art, który w 2011 roku można było pobrać za darmo. „Tak, tytuł i okładka to czyste nawiązanie do Basquiat, który dla mnie interesującym artystą i osobowością. Robił to co chciał, niezależnie od miejsca i czasu. Ludzie próbowali steretypować jak powinna lub nie powinna wyglądać czarna sztuka i czym tak naprawdę jest „dobra” sztuka. On się tym nie przejmował, robił to co uważał za słuszne, a ja to kocham”. Iggy pokryła koszty wydania projektu z własnej kieszeni, a jej rozpoznawalność zaczęła rosnąć za sprawą kontrowersyjnego Pu$$y.
Ludzie śmiali się z tego, że Azalea nie potrafi rapować, ale ona nic sobie z tego nie robiła. Wciąż się uczyła i szukała chętnych na wydanie jej debiutanckiej płyty The New Classic, która finalnie ukazała się dopiero cztery lata później. Iggy nawiązała współpracę z T.I., który zaczął ją prowadzić przez meandry rynku muzycznego. Dzięki temu raperka poznała Diplo. Razem nagrali kilka kawałków. Utwory miały trafić na pierwszy krążek, ale jej mentor uznał inaczej. Nakazał swojej podopiecznej porzucić myśl o wydaniu albumu i zasugerował jej stworzenie EPki – Glory. Projekt również trafił do Internetu, gdzie można było pobrać go za darmo. Mini-album, promowany przez singiel Murda Bizness, został ściągnięty z platformy DatPiff ponad 100 tys. razy.
Później przyszedł czas na drugi mixtape – TrapGold. To była era, w której Iggy pokazała swój smak artystyczny i to, co ją inspiruje. Okładkę zaprojektowała sama i była ona odniesieniem do popularnego projektu Salvadora Daliego, którego wypowiedzi z wywiadów posłużyły za sample do niektórych piosenek. Podobnie było z Andym Warcholem, Davidem Lachapelle i Reinerem Opoku. Nie ma co się dziwić, że Iggy zainspirowała się największymi nazwiskami w sztuce, ponieważ jej ojciec jest artystą.
Machina pieniężna ruszyła przy promocji debiutanckiego albumu – The New Classic. Po kilku przekładanych datach premiery, płyta w końcu trafiła w ręce fanów 21 kwietnia 2014 roku. Krążek wydany pod szyldem Def Jam odniósł duży sukces na całym świecie. Materiał spajał w sobie zarówno elementy popu, jak i rapu, co było idealnym posunięciem komercyjnym – strzał w dwie największe grupy słuchaczy na całym świecie. Iggy nie nadążała z przeliczaniem zer na koncie. Pierwszy singiel – Work, odniósł dość spory sukces, ale prawdziwym strzałem w dziesiątkę okazały się kultowe do dziś: Fancy i Black Widow, dzięki którym Azalea pobiła kilka rekordów. Wytwórni spodobał się taki zastrzyk gotówki i po siedmiu miesiącach wydał reedycję: Iggy Azalea – Reclasiffied.
Przy drugim wydawnictwie – Digital Distortion zaczęły pojawiać się kolejne problemy. Iggy zaczęła wdawać się w potyczki słowne i kłótnie, zakończyła współpracę z T.I., który chciał zrobić z Niej drugą Nicki Minaj. W życiu prywatnym też nie było najlepiej – Azalea, ze względu na zdradę partnera, zerwała zakończyny i anulowała ślub. Wyrzuciła też dotychczasowy, słodki album do kosza i poszła w klimaty mocnej i ciężkiej elektroniki. Materiał miał świetny charakter i był dopracowany, ale nie tego oczekiwał komercyjny słuchacz – i tym samym nie tego oczekiwała wytwórnia. Mniejsze sukcesy = mniejsze pieniądze na promocję. Iggy wytoczyła wojnę wytwórni, która nie chciała dawać dolarów na rozpowszechnianie jej twórczości. Nie myśląc długo wzięła za zakładnika teledysk do Switch, który miał uratować jej karierę. Finalnie odeszła i przeszła do drugiego oddziału Universal Music Group. – Island Records.
Dość przemyślana era cyfrowego zniekształcenia poszła w zapomnienie, a Azalea skupiła się na nowym materiale – Survive The Summer. Tytuł nie wziął się znikąd – to odniesienie do poprzednich wakacji, gdzie działo się wiele złego, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Nie bez kozery artystka wybrała na pierwszy singiel utwór wymowne Savior. ” Powrót do rutyny zajmuje sporo czasu. Nagle tracisz coś z dnia na dzień, to pochłonęło mi całe lato, ale wciąż dobrze się bawiłam. Były wakacje i odbywały się też imprezy na jachtach, był grill z przyjaciółmi i inne dobre rzeczy. Nie do końca jest to melancholijna płyta, ale myślę, że są na niej takie momenty, gdzie możesz wyjść ze znajomymi na miasto, cieszyć się sobą i pomyśleć: „czy ja naprawdę mogę mieć depresję, kiedy mam obok siebie prawdziwych przyjaciół i tak wspaniałe rzeczy?”. Są też takie chwile, kiedy wracasz do domu i przychodzi nagłe uczucie pustki, coś w stylu: „Woah. Tak naprawdę jeszcze tego nie przetrawiłem i ciągle odczuwam smutek”. Mini-album nie miał większej koncepcji i nie przyniósł upragnionego powrotu na szczyt. Dlatego Iggy odeszła z wytwórni i wzięła sprawy w swoje ręce.
Od teraz nikt z zewnątrz nie dyktuje Iggy warunków. Ma własną wytwórnię – Bad Dreams, pod dywizjonem EMPIRE, dzięki której planuje wydać drugi studyjny album. Premiera płyty – In My Defense najprawdopodobniej już w czerwcu. Wszyscy fani czekają ze zniecierpliwieniem. Atmosfere podgrzały dwa single: Sally Walker i Started, które na nowo zainteresowały starą publiczność i przyciągnęły nowe grono odbiorców. Zdaje się, że pod względem teledysków, to będzie najlepsza i najbardziej ikoniczna era w jej karierze. Na początku było morderstwo Sally Walker, a później zaślubiny z sugar daddy, morderstwo i przejęcie majątku. Widać, że Iggy po prostu dobrze się bawi.
Iggy ma na swoim koncie spore sukcesy. Po takich przeciwnościach losu, jakie ją spotkały, niejeden by się poddał. Ona wciąż stawia czoła problemom i próbuje przebić się ze swoją twórczością. Wielu życzy jej źle, inni nie wspierają i rzucają kłody pod nogi (platforma Spotify), żeby znów nie wróciła na szczyty list przebojów. To jej nie zraża. Azalea ma oddanych fanów, którzy pójdą za Nią w ogień. To właśnie oni są jej głównym motywatorem i zapalnikiem do dalszej batalii o lepsze jutro.
