Sobota z felietonem: Hera, koka, hasz, lsd, felieton Kamila Gajdka

Tej wiosny, cztery magiczne słowa, które brzmią: hera, koka, hasz, LSD gwarantują kliknięcie i udostępnienie na Facebooku. Karolina Czarnecka, piosenką którą zaśpiewała i pięknie aktorsko zinterpretowała na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej zarobiła w miesiąc 4 milion wyświetleń na Youtubie. Nieźle co? Czyżby tyle Polaków chciało poczuć „złoty strzał”? Czy jest w ogóle ktoś kto jeszcze tego nie nucił? Nie? To niech posłucha i zacznie…

Dobrze, wszyscy już znają i nucą sobie skład odlotowej mieszanki, ale ja tak naprawdę o czym innym chciałem, a mianowicie zróbmy trip. Trip muzyczny przez narkotykowe utwory. Zrobienie listy trwało dosłownie kilka sekund. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak dużo narkotyków jest w utworach muzycznych, które codziennie słyszymy. Jadąc autem, czy siedząc u lekarza (dziś w kolejce na rehabilitację usłyszałem: Hera, koka, hasz – stąd ten temat) non stop gdzieś się te „dragi” plączą.

Kokaina

Po prostu czasem nie wierzę, że utwór o takim tytule jest wplatany w stacjach komercyjnych pomiędzy szlagiery spod znaku Orła cień, pomiędzy reklamy o impotencji i ryneczek Lidla. Eric Clapton, wiadomo, nigdy nie był przykładnym, grzecznym muzykiem, a jego repertuar zawiera niespożyte pokłady materiałów na hity, jednak najbardziej rozpoznawalnym jego utworem, który słyszał zapewne każdy, jest właśnie Cocaine.

If you wanna hang out you’ve got to take her out.
Cocaine.
If you wanna get down, down on the ground.
Cocaine.

https://www.youtube.com/watch?v=Q3L4spg8vyo

Brown Sugar

Tania odmiana heroiny. Pierwsze skojarzenie to oczywiście The Rolling StonesBrown Sugar, ale pójdźmy trochę dalej. Wszyscy wzruszyli się historią Sixto Rodrigueza, którą opisywał dokument Sugar Man. Piosenka tytułowa to historia udręczonego człowieka, który marzy o spotkaniu z tytułową postacią, która jest po prostu dilerem. Swoją drogą bardzo ładna metafora zawartości kieszeni jest w tym fragmencie:

Silver magic ships you carry
Jumpers, coke, sweet mary jane

https://www.youtube.com/watch?v=qyE9vFGKogs

LSD

Tutaj mamy ogromny wybór, wystarczy cofnąć się w czasy hipisowskie i kwasów jak grzybów jesienią mamy zatrzęsienie. Jest jednak piosenka, znanego wszystkim składu. The Beatles panie i panowie! Piosenka o efektach działania LSD jest tutaj zdecydowanie optymistyczna i pokazuje szereg uroków wizualnych, jakie gwarantuję nam ten narkotyk.

Picture yourself in a boat on a river,
With tangerine trees and marmalade skies
Somebody calls you, you answer quite slowly,
A girl with kaleidoscope eyes.

https://www.youtube.com/watch?v=ZqXmBy1_qOQ

Hasz

I pojawił się problem, bo nie znalazłem nic, a i szukać przyznam, że za długo nie szukałem. Jednak jest pewna używka, którą zna każdy i przypuszczam co drugi jej próbował. Generalnie kojarzona ze środowiskiem słuchaczy reggae – sweet mary Jane w jakże tutaj wesołej i optymistycznej uhahahanej wersji:

Przykładów takich utworów są tysiące. Nie wiem czy Hera, koka, hasz, LSD, robi furorę przez chwytliwy refren, czy zakazaną tematykę, czy po prostu Karolina jest tak charyzmatyczna, że porwała swoją interpretacją miliony. Wiem natomiast jedno, artystów zawsze inspirowały używki. Ciekawe tylko ilu z nas zdaje sobie sprawę o czym tak właściwie jest słuchana przez nas właśnie piosenka?

p.s.
Redakcja AAM nie namawia do niczego złego, ale życzy Wesołych Świąt!

Czytaj również