Premiera płyty Harry’ego Stylesa już za moment. Z tej okazji muzyk udzielił wywiadu dla Apple Music.
W specjalnej rozmowie z Zanem Lowem, z którym Harry już konwersował przy premierze poprzedniego albumu – Fine Line, artysta zdradził nieco więcej szczegółów o nowym projekcie – Harry’s House. Odniósł się także do życia na trasie oraz przemiany z idola nastolatek do ikony popu. Mówiąc o tym ostatnim, wokalista przywołał bardzo, jak sam powiedział, ważną dla niego postać – Billie Eilish. Poniżej możecie przeczytać jego wypowiedź.
Bardzo to przeżyłem, kiedy był „wielki bum” na Billie Eilish. Będąc w zespole zawsze czułem, że to ekscytujące, bo byliśmy młodzi. A kiedy zobaczyłem, co ona robi w takim wieku zrozumiałem, że już nie jestem tak młody.
Jestem jej niezmiernie wdzięczny z daleka, czuję, że reprezentowała coś ważnego dla mnie.
(…) Ona jest dużo młodsza ode mnie i nie ma sensu, żebym zastanawiał się, jak mam do tego wrócić. Billie mnie odczarowała, za co jestem jej bardzo wdzięczny.
Premiera nowego albumu Harry’ego Stylesa – Harry’s House 20 maja.


