Magazyn Variety każdego roku przyznaje tytuł artyście jako „Hitmaker of the Year”. W tym roku wyróżnienie to przypadło Harry’emu Stylesowi! W rok po premierze swojego dobrze przyjętego krążka Fine Line, Harry zwierzył się na łamach magazynu. Mamy dla Was fragmenty wywiadu, wraz z sesją.

Harry Styles dopisuje następny sukces na swoje konto. Magazyn Variety w corocznym cyklu ‘Hitmaker of the Year” uznał właśnie Stylesa za zdobywcę tego tytułu w 2020 roku. Jest to kolejny ważny moment w solowej karierze Brytyjczyka. Tydzień temu otrzymał trzy nominacje do nagród Grammy, ponownie został twarzą domu mody Gucci, jest w trakcie kręcenia filmu Don’t Worry Darling, a także gości na grudniowej okładce amerykańskiego Vogue, będąc pierwszym mężczyzną w historii magazynu w takiej roli.
Z okazji nadania wspomnianego tytułu przez Variety, Harry Styles udzielił wywiadu na łamach magazynu i wystąpił w sesji autorstwa Parkera Woodsa. Ciekawostka – rok temu Billie Eilish była poprzedniczką Stylesa, otrzymała sześć nominacji do Grammy, odbierając aż 5 nagród. Czy będzie to przepowiednia dla brytyjskiego artysty. Wszystko okaże się 31 stycznia.

Harry w swoim wywiadzie mówił m.in. o tym jak podchodzi do swojej sztuki, tworzeniu pod publikę, gdzie żyje mu się najlepiej oraz o stylu, który obecnie nie ma już płci.
Artysta ma już na swoim koncie dwa solowe albumy, przy tworzeniu drugiego (Fine Line – przyp. red.) często mówił o większej pewności siebie, akceptacji i otwartości. Jak było podczas tworzenia pierwszego krążka? Jak widzi teraz swoją twórczość?
Tak bardzo kocham ten album ponieważ reprezentuje taki czas w moim zyciu, jednak kiedy go słucham – szczególnie tekstowo i muzycznie – słyszę jak bardzo grałem bezpiecznie. Bałem się, że się pomylę. […] Ludzie z branży czują, że działają na wyższym poziomie odbioru muzyki, a ja lubię tworzyć z punktu widzenia słuchacza, fana muzyki. Fani to najlepsi A&R. (A&R – dział zajmujący się odszukiwaniem nowych artystów i ich rozwojem – przyp. red.).

Po zapytaniu go o tworzenie muzyki dla publiki w kontekście ostatnich wieści o nominacjach do Grammy, twierdzi:
Zawsze jest miło wiedzieć, że ludziom podoba się to, co robisz ale ostatecznie – zwłaszcza pracując w branży subiektywnej – nie przykładam zbyt dużej wagi do tych rzeczy. Myślę, że przy tworzeniu jakiejkolwiek sztuki ważne jest, aby usunąć z niej ego. Chodzi o pracę, którą wykonujesz, gdy nie spodziewasz się oklasków.

Ostatnie miesiące Harry spędził w Londynie, a obecny, specyficzny czas pozwolił artyście skupić się na przerwie.
To była przerwa, której nie wiem, czy inaczej bym wziął. Myślę, że to było dla mnie całkiem dobre uczucie, gdy zatrzymałem się, popatrzyłem i zastanowiłem się, co to właściwie znaczy być artystą, co to znaczy robić to, co robimy i dlaczego to robimy. Opieram się na takich chwilach – chwilach niepewności.
Czuję, że mój związek z Los Angeles bardzo się zmienił. Pogodziłem się z tym, że nie muszę już tu mieszkać; przez chwilę czułem się, jakbym powinienem. Jakby to oznaczało, że wszystko szło dobrze. To się dzieje i wtedy przeprowadzasz się do L.A.! Ale ja tak naprawdę nie chcę.

Podczas pobytu wiosną w Los Angeles, Harry Styles pokazał swoje poparcie w ramach protestów Black Lives Matter. Dołóżmy do tego świat w pandemii, czy obecny wówczas okres kampanii prezydenckiej w USA.
Ogólnie rzecz biorąc, jako ludzie, brakuje nam empatii. Znaleźliśmy przestrzeń, która tak bardzo dzieli. Po prostu już się nie słuchamy. I to jest dość przerażające. […] Rozmawianie o rasie może być naprawdę niewygodne dla wszystkich. Zdałem sobie sprawę, że mój komfort podczas rozmowy nie ma nic wspólnego z problemem – to nie jest wystarczający powód, aby nie rozmawiać. Patrząc wstecz, nie sądzę, żebym był wystarczająco szczery w przeszłości. Korzystanie z tego uczucia pchnęło mnie do otwartości i gotowości do nauki… Jak mogę upewnić się z mojej strony, że za 20 lat właściwe rzeczy będą nadal wykonywane, a właściwi ludzie będą mieć odpowiednie możliwości? Że nie jest to przemijająca rzecz?

Harry Styles pojawił się na okładce grudniowego wydania amerykańskiego Vogue’a, które z miejsca stało się egzemplarzem historycznym. Artysta jest pierwszym mężczyzną, który zapozował solo, a dodatkowo – wystąpił w sukni. Harry znany jest ze swojego podejścia do ubioru i przełamywania granic pomiędzy płciami. Spotkało się to z oburzeniem środowisk prawicowych i konserwatywnych, m.in. Candace Owens, konserwatywnej pisarki i działaczki. Na swoim Twitterze grzmiała, aby przywrócić męskich mężczyzn. W momencie opublikowania informacji o wywiadzie Harry’ego dla Variety i sesji, sam zainteresowany wrzucił na swój Instagram jedno ze zdjęć z podpisem… cytującym pisarkę. Jak możemy się domyślać, miało to zabarwienie czysto ironiczne. A co sam Harry sądzi o podejściu do mody?
Aby nie nosić czegoś, ponieważ jest z działu damskiego, odciąga Cię od całego świata fantastycznych ubrań. I myślę, że ekscytujące jest to, że możesz nosić to co lubisz. Nie musi być to X czy Y. Te granice stają się coraz bardziej rozmyte.




