Green Day – Father of All… (2020), recenzja Izabeli Zadury

2020 to dla Green Day ważny rok. Już niedługo wyruszą w gigantyczną trasę koncertową z Fall Out Boy i Weezer, zdecydowali się też na wydanie trzynastego już studyjnego albumu. Czy punk-rockowa iskra, na której Green Day zbudowali swoją karierę, jest jeszcze żywa?

Znalezione obrazy dla zapytania: green day father of all

Album Father of All… (w nieocenzurowanej wersji – Father of All Motherfuckers) to najkrótszy album w dotychczasowym dorobku Green Day – jego przesłuchanie zajmie nam zaledwie 26 minut. Lider i wokalista zespołu Billie Joe Armstrong, zniesmaczony stanem dzisiejszej muzyki gitarowej, obiecywał fanom album czysto punkowy, z rockowym gitarami, „bez trapowych beatów, producentów ze Szwecji i bez kolaboracji”. Lirycznie, krążek ma poruszać temat „życia i śmierci imprezy” oraz, w luźnym tłumaczeniu, „stylu życia pozbawionego zmartwień” (lifestyle of not giving a fuck).

Czy we współczesnym muzycznym krajobrazie oparte na tak prostej formule wydawnictwo ma szansę na sukces? Krytyka środków, po które muzycy sięgają obecnie bardzo często, może wydawać się zbędna – ekipy Armstronga przecież nikt nie zmusza do korzystania z trapowych beatów czy pomocy skandynawskich producentów. Zanim jednak podsumujemy całe Father Of All… słowami ok boomer, sprawdźmy, czy zaproponowanym przez Green Day utworom faktycznie brak świeżości.

Krótki czas trwania albumu wychodzi wydawnictwu zdecydowanie na korzyść. Father Of All… jest jak pigułka szczęścia, dożylna dawka serotoniny; po przesłuchaniu krążka trudno się nie uśmiechać. Jest to również album bardzo komercyjny, w dużej części przyjazny falom radiowym – Green Day podpisali w końcu dwuletnią umowę partnerską z hokejową ligą NHL, w ramach której utwór Fire, Ready, Aim stał się motywem przewodnim sezonu 2019/20.

W otwierającym album utworze Father Of All Motherfuckers aż roi się od aluzji politycznych. Jak mówił Armstrong:

Utwór opowiada o tym, jak to jest żyć w dzisiejszej Ameryce, wśród całej tej histerii i paranoi. To, co się teraz dzieje, jest smutne i w dalszej perspektywie toksyczne. Ale napisanie utworu pod tytułem „Fuck Donald Trump” nie byłoby niczym oryginalnym. Nawet jeśli zgadzamy się z tym przesłaniem.

Podobnie jak Fire, Ready, Aim, muzycznie kawałek to rockowa bomba ze znakomitymi gitarami, produkcją zaaranżowaną na garażową, wokalem Armstronga nieco ukrytym za ścianą szumu i hałasu i szybkim, porywającym rytmem. Na albumie znajdziemy jeszcze kilka gwarantowanych hitów tego pokroju, na przykład Take The Money And Crawl lub Graffitia. Bardzo dobre i w stylu klasycznego Green Day jest również I Was a Teenage Teenager (tytułem natychmiast kojarzące się z tak świetnymi utworami jak I Was a Teenage Anarchist zespołu Against Me! czy I Was a Teenage Hand Model zespołu Queens of the Stone Age).

I was a teenage teenager full of piss and vinegar
Living like a prisoner for haters
I was a teenage teenager, I am an alien visitor
My life’s a mess and school is just for suckers

Pozostałe utwory z albumu wypadają trochę słabiej. Ciekawe jest jeszcze Junkies On a High, bujające i refleksyjne, w którym Armstrong kontempluje rockowy styl życia i związane z nim niebezpieczeństwa: Rock’n’roll tragedy, I think the next one could be me). Sugar Youth oraz singlowe Oh Yeah! nie są w stanie wzbudzić we mnie emocji ani zainteresowania. Z kolei Meet Me On The Roof czy Stab You In The Heart wywołują emocje negatywne, głównie nadużywaniem klaskania i jive’owych, rock’n’rollowych rytmów.

Green Day nadal oddani są idei starego, dobrego rocka i punku, muzyki bez improwizowania, wygodnej niczym znoszona, skórzana kurtka. Father Of All… to krótka, słodka bomba energetyczna. Może nie jest to opus magnum na miarę 21st Century Breakdown ani nawet top 3 dyskografii zespołu, niemniej jednak to porządny album udowadniający, że muzycy Green Day mają jeszcze sporo do powiedzenia.

oceny

autor recenzji

Izabela Zadura
Izabela Zadura
Poszukiwaczka wartościowych tekstów, propagatorka pop-punku, bywalczyni licznych koncertów.

Sprawdź nasze inne

Recenzje