Dwie premiery za nami, dwie przed nami.
Grecja
Podobnie jak przed rokiem Grecja ponownie wskazała reprezentanta wewnętrznie, jednak po części oddając głos ludziom. O zwycięzcy bowiem zadecydowało komisja artystyczna oraz wyselekcjonowana grupa demoskopowa mająca odzwierciedlać przekrój greckiego społeczeństwo. Tym oto sposobem wybrano 16-letniego Victora Vernicosa, podopiecznego wytwórni Panic Records. Wokalista w Liverpoolu zaprezentuje balladę What They Say, porównywaną do twórczości Shawna Mednesa czy Eda Sheraana.
Co ciekawe, nawet wybór wewnętrzy potrafi przynieść kontrowersje. Melissa Mantzoukis, laureatka drugiego miejsca oprotestowała wyniki, twierdząc że zostały one sfałszowane na jej niekorzyść. Wokalistka oficjalnie pozwała stację ERT, jednak sąd oddalił tymczasowo jej żądania, wśród których znalazły się wstrzymanie greckiego uczestnictwa w tegorocznym konkursie.
Azerbejdżan
Azerbejdżan dość długo trzymał w tajemnicy informację, kto będzie jego tegorocznym reprezentantem. Jednak w tamtym tygodniu dowiedzieliśmy się, że barwy tego kaukaskiego kraju reprezentować będzie TuralTuranX, czy bracia Tural i Turan Bağmanov. Bliźniacy do Liverpoolu pojadą z utworem Tell Me More. Jest to pierwsza azerska propozycja od 2008 roku w całości skomponowana przez lokalnych twórców. Azerbejdżan był tym samym ostatnim krajem z pierwszego półfinału, który zaprezentował swój utwór.
Do poznania całej stawki Eurowizji 2023 brakuje już tylko dwóch propozcji, których brzmienie poznamy już w tym tygodniu. 15 marca, w najbliższą środę swoją propozycję zaprezentuje Armenia (Brunette – Future Lover), natomiast dzień później ukaże się propozycja Gruzji (Iru – Echo).

