Wszystko zaczęło się od pierwszej piosenki na SoundCloudzie. Następnie kilka lat ciężkiej pracy, wypełnionej nieustannym tworzeniem, nagrywaniem i koncertowaniem. Dziś girl in red uśmiecha się z billboardów na Times Square, a jej debiutancki album jest jedną z najgorętszych premier 2021 roku. Przed wami if i could make it go quiet!

Ale zanim o samej płycie, kto w ogóle kryje się pod enigmatycznym pseudonimem girl in red? Dla niewtajemniczonych, jej pełne imię brzmi Marie Ulven Ringheim, a artystka pochodzi z południa Norwegii. Jako nastolatka nauczyła się grać na gitarze, pianinie oraz zaczęła tworzyć muzykę w swoim domowym zaciszu. W końcu wrzuciła do Internetu swoją pierwszą piosenkę – I Wanna Be Your Girlfriend – której nie może zabraknąć na żadnym z jej koncertów. Jeśli już o koncertach mowa, to rzesze fanów zdobyła również grając jako suport przed występami Clairo oraz Conana Graya. Każdy kolejny utwór zyskiwał coraz więcej odtworzeń, a licznik wyświetleń zmieniał się jak szalony. Minęło parę lat, a wokalistka ma na swoim koncie debiutancki album, tak długo wyczekiwany przez słuchaczy.
Fenomen girl in red powoduje nie tylko interesująca muzyka, ale przede wszystkim jej szczerość. Już od samego początku artystka nie bała się poruszać ważnych, a często pomijanych, kwestii. Otwarcie śpiewa o odkrywaniu siebie i własnej ścieżki życiowej, seksualności, ale też problemach młodego pokolenia – depresji, zaburzeniach psychicznych oraz samotności. O autentyczności jej tekstów świadczy to, że wszystkie pisane są przez nią osobiście. Na dodatek, traktują o jej własnych emocjach i doświadczeniach, z którymi mogą utożsamiać się jej nastoletni fani. Muzyka girl in red dorastała wraz z nią oraz jej słuchaczami. Zaczynała tworzyć mając lat naście, a obecnie jest już młodą kobietą. Jej problemy i sposób wyrażania emocji znacznie ewoluował – podobnie jak podejście do muzyki. Dlatego też cała płyta if i could make it go quiet różni się od tego, co wcześniej serwowała artystka. Ale czy jest to zmiana tylko pozytywna? Trudno jednoznacznie to ocenić.

Osobiście odniosłem wrażenie, że Marie nie do końca wiedziała, co tak naprawdę chce zaserwować słuchaczom przy czymś tak ważnym, jak debiutancki album. Z jednej strony są mocniejsze, eksperymentalne kawałki jak Serotonin, czy Did You Come?. Pierwszy z nich jest bez dwóch zdań najsilniejszym akcentem na całej płycie i żałuję, że cała nie jest w takiej stylistyce. Współpraca z FINNEASEM jest w tym przypadku jak najbardziej udana. Zaryzykuję nawet stwierdzeniem, że jest to czysta girl in red w pigułce – świeże, indie rockowe brzmienia, za którymi stoi niebanalny tekst. Po tym wstępie jest, niestety, nieco słabiej. Sam środek płyty wypada blado przy całej reszcie. You Stupid Bitch kompletnie nie pasuje mi do stylistyki albumu i wydaje mi się, że jest to krok w tył i niewielki regres artystyczny. Lecz – pomyłki się zdarzają – szczególnie na samym początku kariery. Zdziwiłem się też, że na płycie znalazły się takie piosenki jak Rue oraz midnight love, które – choć dobre – znamy już od dłuższego czasu. Takim sposobem przed premierą if i could make it go quiet słyszeliśmy prawie połowę materiału. Jeśli chodzi zaś o końcówkę, ta znów jest ogromnie interesująca. Nieco wolniejsze, sentymentalne utwory – Apartment 402 oraz I’ll Call You Mine – wypadają tu genialnie i tworzą świetne outro do całego projektu. Nieczęsto to ballady są najbardziej interesującymi elementami płyty, a jednak w tym przypadku właśnie tak jest. Wystarczy oszczędna muzyka, a wokal girl in red robi swoje.
Kiedy artystka tworzyła swoje piosenki od zera w swoim pokoju, miały one kompletnie inny klimat. Nie trzeba było znać jej dyskografii, by poznać, że coś znajduje się pod jej szyldem. Podobnie jeśli chodzi o jej pierwsze EP-ki. Jeśli chodzi zaś o cały album, jest on strasznie nierównomierny – obok siebie znajdują się perełki i koszmarki. Jednak nie jest to sytuacja bez plusów. Widać, że girl in red bawi się muzyką i eksperymentuje z różnymi stylami. I dzięki temu, że nie stoi w miejscu jestem w stanie przymknąć oko na lekkie niedociągnięcia. W końcu jest tak młoda, a osiągnęła już tak wiele!
- Data premiery: 30 04 2021
- Single: rue, midnight love, Serotonin, You Stupid Bitch
