George Michael to artysta wielki i nieśmiertelny. Jego głos jest taki sam od czasów powstawania jego najlepszych przebojów i ciągle zachwyca tak samo. Jego najnowszy krążek Symphonica wydaje się projektem unikatowym i szalenie ciekawym. Piosenkarz zdecydował się na odważne połączenie coverów takich gwizd jak John Elton, czy Nina Simone.
Gdy w 1987 roku George Michael wydał swój debiutancki solowy album zatytułowany Faith razu przykuł on uwagę całego świata muzyki pop. Do dziś pozostaje jednym z ważniejszych punktów w tym gatunku, jako miara dla każdego artysty, który swą twórczością chce zaskarbić sobie uznanie publiczności, a co ważniejsze krytyków. Na płycie Faith znalazły się jedne z największych hitów George’a Michaela, między innymi Father Figure, One More Try, Faith, Kissing A Fool oraz I Want Your Sex. Kolejne albumy osiągały podobne sukcesy, a sam George udowadniał, że połączenie talentu z tytaniczną pracą się opłaca i pozwala tworzyć muzykę jakiej chce się słuchać. Tym razem pokusił się on na nagranie albumu podczas trasy koncertowej.
Całość materiału została nagrana podczas trasy koncertowej pod tym samym tytułem w latach 2011 – 2012. Za produkcję albumu odpowiada nie kto inny jak legendarny Phil Ramone wraz z samym George’em. Podczas trasy koncertowej Symphonica, George Michael występował wraz z towarzyszącą mu orkiestrą na najbardziej prestiżowych arenach w Europie. Tak jak w przypadku koncertów, album stanowi wyselekcjonowany zbiór kompozycji z dorobku muzycznego artysty – zarówno przeboje z jego wczesnych nagrań, jak i utwory jego ulubionych wykonawców. Otrzymaliśmy zatem przypomnienie twórczości Georga Michaela wraz z jego wizją wielkich przebojów wielkich artystów, w sumie 14 utworów.
Całość jest bardzo subtelna i wysmakowana. Muzyk płynie, koi i uspokaja a wokal Michaela doskonale współgra z orkiestrą, która go wzmacnia i podkreśla, by w odpowiednim momencie pozwala się rozwinąć i zabłysnąć.
Krążek promował singiel Let Her Down Easy z pięknym i przykuwającym uwagę klipem. Sama kompozycja bardzo magiczna. George Michael ma w sobie pewien urok i naturalny dar docierania gdzieś do wnętrza słuchacza poprzez muzykę jaką tworzy i w jaki sposób ją wykonuje. Jego głos zabiera nas w inny wymiar.
Album rozpoczyna utwór Through, któremu towarzyszą wyłącznie pojedyncze dźwięki gitary. Następnie mamy My Baby Just Cares For Me, w oryginale wykonywane przez Ninę Simone. I to nie jedyny cover tej artystki. Na krążku znalazły się jeszcze utwór Feeling Good. Ponadto George Michale coveruje takich artystów jak Elton John (Idol), Robert Flack (The First Time Ever I saw Your Face) czy Big Crosby (Brother can You Spare A Dime). Resztę tworów stanowią jego własne kompozycje, które słyszeliśmy na poprzednich krążkach.
My Baby Just Cares For Me lekko swingujące pokazuje weselsze oblicze artysty. A Different Corner, który pochodzi z albumu Music from the Edge of Heaven to z kolei oaza spokoju, utwór nieco smutny i melancholijny. Podobnie jak The First Time Ever I saw Your Face, który jest bardzo sensualny i eteryczny czy John and Elvis Are Dead (pochodzące z wydanego w 2005 roku albumu Patience). Felling Good ciekawie się rozwija, by w kulminacyjnym momencie wybuchnąć przy akompaniamencie orkietry. Wild is a Wind wcześniej wykonywane m.in. przez Davida Bowie to piękna i urzekająca kompozycja wykonana w sposób bardzo zmysłowy i uwodzicielski.
Generalnie krążek to zbiór spokojnych i bardzo melodyjnych kompozycji z małymi wyjątkami, jak wspomniane wyżej My Baby Just Cares For Me czy Feeling Good.George Michael jest stworzony do takich kompozycji, czuje się w nich dobrze. Po przesłuchaniu tego albumu ma się ochotę wybrać na jego koncert, by przeżyć tę magiczną i wyjątkową atmosferę jaką tworzy. Zatopić się w pięknych melodiach i odpłynąć gdzieś z artystą.

