Krzysztof Krawczyk był jednym z najpopularniejszych piosenkarzy polskiej estrady, który zjednał sobie serca zarówno starszego jak i młodszego pokolenia. Niespodziewanie w Poniedziałek Wielkanocny media obiegła informacja o śmierci muzyka wywołując poruszenie zarówno u fanów jak i artystów. Wielu z nich postanowiło podzielić się swoimi wspomnieniami i opowiedzieć kim dla nich był piosenkarz.
Jak zapisał się Krzysztof Krawczyk w pamięci gwiazd i kolegów z branży muzycznej? Przekonajcie się sami!
Robert Gawliński – lider zespołu Wilki, który skomponował dla Krzysztofa Krawczyka przebój Chciałem być w rozmowie z RMF FM wspomina:
Krzysztof Krawczyk – wielki mistrz polskiej estrady. Człowiek, którego będę pamiętał zawsze ze względu na jego usposobienie – takie ciepłe. Życzliwy, fajny facet
Lider Wilków opowiada również o tym jak muzyka Krawczyka wpisała się w jego życie:
Krzysztofa Krawczyka słuchałem oczywiście, jak wszyscy moi rówieśnicy, od dziecka właściwie. „Parostatkiem w piękny rejs” – to był utwór, który na pocztówce dźwiękowej zawsze pobrzmiewał w niedzielne popołudnie na osiedlu.
Gawliński przywołuje także ścieżkę kariery muzycznej Krawczyka, która jak uważa odzwierciedla jak zmienne potrafią być losy artystów. Historię zaczyna od lat 70-tych mówiąc:
Lata 70. – Krzysztof to bożyszcze, wszyscy go nosili na rękach. Późne lata 80. – wyjechał do Stanów, potem lata 90., gdzie wiodło mu się zdecydowanie gorzej. Nagle współpraca ze Smolikiem – znowu szczyty popularności.
Krzysztof Cugowski – współzałożyciel i wieloletni wokalista zespołu Budka Suflera w rozmowie z PAP o znajomości z Krawczykiem mówi tymi słowy:
Znałem Krzysztofa przez wiele lat. Nie było takiej sytuacji, że śpiewaliśmy razem, natomiast miałem okazję mu kiedyś pomóc w sprawach medycznych związanych z dolegliwościami, które nas obu dotknęły, czyli z problemami ze stawami biodrowymi
O karierze Krawczyka i o tym jakim był artystą Cugowski opowiada:
Przez wiele lat obserwowałem co robi, jak robi. Tego typu ludzi w historii polskiej muzyki rozrywkowej było niezmiernie mało, myślę, że można byłoby na palcach jednej ręki ich policzyć. To wielka, wielka strata
Kayah – polska wokalistka i osobowość telewizyjna znająca osobiście Krzysztofa Krawczyka w wywiadzie dla TVN24 opowiada:
W głowie porównywałam go do Franka Sinatry […] Miałam poczucie, że Polska jest dla Krzysztofa za mała. Nie było repertuary godnego jego osobie. Były złote momenty, jak współpraca z Bregovicem, Edytą Bartosiewicz czy Smolikiem. To byli ludzie, którzy dzięki swojej charyzmie i uznaniu na polu muzycznym, mogli stworzyć przestrzeń godną Krzysztofa.
Do śmierci Krzysztofa Krawczyka odniosła się również Edyta Bartosiewicz publikując post na Facebooku i udostępniając słynny przebój Trudno tak, który w 2009 roku wspólnie nagrała ze zmarłym artystą. Piosenkarka na swoim profilu napisała:
Właśnie się dowiedziałam, że zmarł Krzysztof Krawczyk. Bardzo, bardzo mi smutno… Moje najgłębsze kondolencje dla rodziny i przyjaciół. Spoczywaj w pokoju, Krzysiu!


