Frank Turner – Be More Kind (2018), recenzja Piotra Krajewskiego

Frank Turner to Brytyjczyk, który słynie ze swojego zamiłowania do gitary i piosenek łączących w sobie muzykę folkową oraz wyraziste punkowe dźwięki. Dość nietypowe połączenie. Artysta zdecydował się kontynuować je na Be More Kind, swoim siódmym już dziele. Albumie zaangażowanym politycznie i społecznym. 36-latek ma sporo do powiedzenia swoim słuchaczom.

Najlepszym przyjacielem Franka Turnera jest gitara, którą pokochał wiele lat temu, kiedy zainteresował się muzyką rockową, a zwłaszcza dyskografią Queen i Iron Maiden. Nic więc dziwnego, że artysta zaczął tworzyć melodię w oparciu o ten instrument strunowy. Kolejny folkowy grajek z romantycznymi piosenkami? Nie tym razem. Oczywiście, dorobek Brytyjczyk to również piękne akustyczne ballady. Jego folkowa twórczość wyróżnia się jednak dość mocno na tle innych.

Znalezione obrazy dla zapytania frank turner Be More Kind

Frank Turner uwielbia eksperymentować. Pozornie ciężko wyobrazić sobie połączenie delikatnej muzyki folkowej z głośnym punkowym zadziorem. Według tego 36-letniego artysty da się to zrobić, co pokazuje jego ostatnia twórczość. Potwierdza to także Be More Kind, swoim najnowszym dziełem, z którym przyjedzie już w październiku do Polski na dwa koncerty.

Muzyk postawił na album z wieloma wyrazistymi momentami. Zarówno muzycznie, jak i lirycznie. Obok na pozór przyjemnego, surowego oraz ciepłego folku (Don’t Worry, Little Changes, Be More Kind, The Lifeboat czy Get It Right) pojawia się miejscami agresywne, intensywne i odważne brzmienie (1993, Make America Great Again, Brave Face czy Blackout). W jednym z wywiadów Frank Turner przyznał, że nowa płyta będzie swego rodzaju eksperymentem, który albo się uda, albo nie. Ryzyko opłaciło się, bo dzięki zmianom tempa album faktycznie nabiera dynamizmu i momentami przyciąga uwagę.

Muzycznie Brytyjczyk nie pokazuje jednak nic spektakularnego. Faktycznie, poszedł w dość odległe dla siebie muzyczne rejony, starając się być przy tym wszechstronnym, ale ostatecznie melodie zawarte na Be More Kind nie są niczym szczególnym i imponującym. Trochę folkowej delikatności zmieszanej z klimatem country oraz mocniejszym, przybrudzonym nieco brzmieniem. Wyszło całkiem nieźle. Do efektu „wow„ jednak dość daleko.

Wydaje się, że najsilniejszym elementem płyty jest warstwa tekstowa. Muzyk z niewielkiego Meonstoke przyzwyczaił już swoich słuchaczy do tekstów „o czymś„. Nie mogło być więc inaczej także tym razem. Album tematycznie oscyluje według naprawdę istotnych zagadnień. Frank Turner nie boi się głośno skrytykować obecnej kondycji świata i polityki, która coraz częściej zmierza w przerażającym kierunku. Nawiązuje chociażby do poglądów Donalda Trumpa oraz rosnących w Stanach Zjednoczonych nastrojów nacjonalistycznych. Brytyjski artysta skupia się też w dużej mierze na dzisiejszym człowieku. Przyznaje, że społeczeństwo idzie w złą stronę, a ludzie przestają być dla siebie życzliwi. Niby banalne stwierdzenie, ale niezwykle prawdziwe i jakże aktualne.

– Dużo starsi, mądrzejsi ludzie mówią takie rzeczy, że to co jest najważniejsze pod koniec ludzkiego życia, to to jak traktowałeś ludzi wokół siebie. W nowoczesnym świecie to lekcja dla każdego z nas, mnie włączając – powiedział kiedyś Turner.

Gwałtowny rozwój mediów społecznościowych, wyścig za sukcesem i pieniędzmi czy obecna sytuacja polityczna sprawiły, że staliśmy się dla siebie wrogami – ludźmi bez krzty empatii. Coś w tym jest. Niewątpliwie Be More Kind skłania do refleksji, a Turner udowadnia, że swoją lirycznością jest w stanie dotrzeć w głąb umysłu słuchacza.

Be More Kind to ciekawa muzyczna propozycja, która zachwyca bogactwem treści. Siódma płyta Franka Turnera jest niczym worek wypełniony najróżniejszymi emocjami. Mimo że muzycznie bywa różnie, liryczny talent artysty z Wielkiej Brytanii ujawnia się tu niejednokrotnie. To album niezwykle prawdziwy, szczery, pełen egzystencjalnych momentów. Dzieło, które uświadamia, że człowiek nie jest samotną wyspą. Potrzebuje drugiej osoby, aby funkcjonować, komunikować się i budować wspólnie dobry świat.

oceny

autor recenzji

Piotr Krajewski
Piotr Krajewski
Dziennikarz muzyczny z Warszawy. All About Music & Radio ZET. Kontakt: [email protected] / [email protected]

Sprawdź nasze inne

Recenzje