Foals – Everything Not Saved Will Be Lost Part 1 (2019), recenzja Aleksandry Żeleźnik

Inne recenzje

Na powrót grupy Foals czekałam z utęsknieniem. Ich What Went Down z 2015 r. urzekł mnie od pierwszej sekundy. Chciałam więcej. Na nowy materiał przyszło jednak czekać aż cztery lata. Panowie wrócili (dosłownie) ze zdwojoną siłą. Pierwszym efektem ich ciężkiej pracy jest krążek Everything Not Saved Will Be Lost Part 1.

Jakiś czas temu grupa (Yannis Philippakis, Jack Bevan, Jimmy Smith oraz Edwin Congreave) zamknęła się w studiu, gdzie tworzyła nowy materiał. Trochę to trwało, jednak wszyscy cierpliwe czekali. Machina promocyjna ruszyła początkiem roku. Wtedy też do sieci trafiły pierwsze zwiastuny nowego materiału. Wreszcie nadszedł czas wielkich ogłoszeń – zespół zrobił ogromną niespodziankę fanom. Okazało się bowiem, że w 2019 r. panowie mają zamiar wydać aż dwa studyjne krążki, które wspólnie tworzą projekt Everything Not Saved Will Be Lost. Część pierwsza swoją premierę miała 8 marca. Na sklepowe półki trafiła dzięki wytwórni Warner Bros. Records. Na krążku znajdziemy dziesięć premierowych utworów.

Krążek subtelnymi dźwiękami otwiera kompozycja Moonlight. Spragnieni nowych melodii fani od razu podchwycą ten emocjonalny i okraszony elektroniczną nutą kawałek. W podobnym stylu utrzymano ballady Sunday, z niezwykle tęsknym wokalem i sentymentalnym brzmieniem, która notabene w połowie zamienia się w power balladę, gdzie elektroniczne zacięcia grupy dały o sobie mocno znać. Następnie mamy melancholijne I’m Done With the World (& It’s Done With Me), gdzie na pierwszym planie słyszymy fortepian i rewelacyjny wokal Yannisa. Wszystkie ballady na tej płycie to uchwycone w dźwiękach intymne chwile – słychać wrażliwość, słychać autentyczność. Tego nie można im odmówić.

Na Everything Not Saved Will Be Lost Part 1 nie mogło oczywiście zabraknąć rockowych kawałków. Pierwszy singiel – pierwszy banger. Mowa tutaj o kompozycji Exits. Piosenka z pazurem i hipnotyzującym beatem, w którym króluje bas. Mocny wokal Yannisa aż kipi życiem, a rytmiczny refren pozostaje w pamięci. Kolejna kompozycja to White Onions, w której kryje się ogromna moc. Tutaj po raz kolejny grupa udowadnia, że ma rękę do tworzenia hymnów, które w przyszłości będą śpiewane przez tłumy. Brawa za tą niezwykłą perkusję! W podobnej stylistyce stworzony został utwór In Degrees będący również moim prywatnym faworytem. Kawałek niesamowicie taneczny, wręcz magnetyczny. Powtarzający się nachalny i mocny refren, w którym królują syntezatory i perkusyjny funk – coś niesamowitego! No jeszcze kawałek On The Luna, gdzie wyraźnie słychać ten gitarowy szał, za który fani pokochali Foals.

Na krążku znajdziemy jeszcze wielowymiarowe Syrups, klimatyczne Cafe D’Athens (te przepiękne dźwięki refrenu – cudo!) czy czarujące, instrumentalne Surf, Pt. 1. Pomimo tak ogromnej różnorodności wszystko pięknie łączy się w całość.

Podsumowując Everything Not Saved Will Be Lost Part 1 to krążek, który urzeka od pierwszej sekundy. By jednak ujrzeć w nim coś więcej potrzeba czasu, głębszej refleksji, spojrzenia na ten materiał w szerszej perspektywie. Grupa Foals zdecydowanie zaserwowała nam album nieszablonowy. Dzięki temu z każdym odsłuchem przyzwyczajamy się do niego i odnajdujemy w nim coraz to nowsze dźwięki. A jest ich cała masa! Nie zabrakło spokojnych ballad i oczywiście tanecznych bangerów. Precyzyjny, odważny, szczery, czasem wręcz przytłaczający – nowy materiał od Foals nie zawiódł. Na jesień Panowie zaplanowali premierę drugiej części tego niezwykłego projektu. Czekam z niecierpliwością i trzymam mocno kciuki, żeby materiał jaki za niedługo nam zaserwują był równie wciągający, magnetyczny i doskonały, jak ten na części pierwszej.

Foals - Everything Not Saved Will Be Lost Part 1
  • Data premiery: 08 03 2019
  • Single: Exits, On the Luna, Sunday
Najlepsze utwory: Exits,
White Onions,
In Degrees
Najsłabsze utwory: brak


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Aleksandra Żeleźnik
Aleksandra Żeleźnik
Lat 23, studentka. Miłośniczka dobrej muzyki. Słucha wszystkiego co wydaje jej się interesujące i godne uwagi. Fanka Adama Lamberta, Arctic Monkeys oraz Royal Blood.

Czytaj również

Na powrót grupy Foals czekałam z utęsknieniem. Ich What Went Down z 2015 r. urzekł mnie od pierwszej sekundy. Chciałam więcej. Na nowy materiał przyszło jednak czekać aż cztery lata. Panowie wrócili (dosłownie) ze zdwojoną siłą. Pierwszym efektem ich ciężkiej pracy jest krążek Everything...Foals - Everything Not Saved Will Be Lost Part 1 (2019), recenzja Aleksandry Żeleźnik