O byciu dziewczyną ze snów. FLETCHER – Girl Of My Dreams, 2022 (recenzja)

Inne recenzje

Niesamowite jest uczucie, kiedy Twój ulubiony zespół ogłasza trasę koncertową. Poza lokalizacjami, które zostały objęte podczas trasy, ważny jest także support – czy jest, czy jednak nikt nie pojawi się przed głównym show. W dodatku, jak się okazuje, kiedy support jest równie intrygujący, jak główna gwiazda, to aż chce się iść na takie widowisko. W moim przypadku mogę powiedzieć, że jestem wdzięczna Panic! At The Disco (a może raczej Brendonowi Urie) za to, że dzięki ogłoszeniu FLETCHER jako support odkryłam jeden z najlepszych popowych albumów tego roku. Choć nie wiadomo, czy spełnię swoje marzenie związane z koncertem, to przynajmniej mogłam się bardziej zaznajomić z twórczością tej wokalistki.

Cari FLETCHER po swojej EPce postanowiła wziąć się za tworzenie debiutu. Debiutu queerowego serca, które jest oczarowane kobiecością i musi o tym wykrzyczeć głośno. Nie każdy może to zrozumieć, ale jej zadaniem jest, aby słuchacz wszedł w jej skórę, aby zdał sobie sprawę, że to, co mówi serce piosenkarki, jest dobre. 

Album jest emocjonalną mieszanką wybuchową. Mamy tutaj przykład zauroczenia w Suckerpunch, któremu towarzyszą syntezatorowe brzmienia, uwielbienia wspomnianej wyżej kobiecości w piosence Her Body Is Bible, a nawet problemy młodych dorosłych w balladzie 20 Something, czy w I think I’m growing?.

Ciekawą pozycją jest Sting, opowiadający o bolesnym rozstaniu piosenkarki z byłą dziewczyną. Utrzymana w pop rockowych brzmieniach bardzo uzależnia, a w szczególności gitarowe wstawki zaprezentowane w refrenie. W nieco innym klimacie muzycznym, ale również na temat, jest Birthday Girl. Tutaj mamy odniesienia do kilku spędzonych razem wspólnych urodzin, ze względu na łączącą obie kobiety datą urodzenia (19 marca). Nostalgia sprawia, że FLETCHER czuje się dziwnie, spędzając ten dzień bez swojej dawnej miłości. Ma jednak nadzieje, że w jakimś stopniu myśli o niej w ten szczególny dzień.

W balladzie For Cari piosenkarka próbuje ukazać, że jej osoba jest idealna taka, jaka jest. Nie będzie się dla nikogo zmieniać, ponieważ nie czułaby się dobrze sama ze sobą. Tytuł piosenki też nie jest przypadkowy, gdyż Cari to właśnie ona, a zadedykowanie piosenki sobie jest idealnym zakończeniem płyty (w wersji standardowej).

Warto także przyjrzeć się singlowi Becky’s So Hot, gdzie FLETCHER pokazuje swój rockowy pazur, jeszcze bardziej niż w Sting. Nie ukrywam, że jestem ciekawa, czy coś mocniejszego dostaniemy w tym stylu. Świetną pozycją jest Better Version, a w wersji deluxe jest dodatkowo w duecie z Kelseą Ballerini.

Girl of My Dreams jest albumem wartym uwagi. Uważam, że jest mało docenianą produkcją wydaną w tym roku. Jeśli potrzebujecie nadrobić tegoroczne albumy, to zachęcam wysłuchać debiutanckiego krążka tej artystki.

FLETCHER - Girl of My Dreams (Deluxe)
  • Data premiery: 16 09 2022
  • Single: Her Body Is Bible, Becky’s So Hot, Sting, Better Version, Suckerpunch
Najlepsze utwory: Her Body Is Bible, Becky’s So Hot, Sting, Serial Heartbreaker, Suckerpunch, 20 Something
Najsłabsze utwory:


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Julia Maciąg
Julia Maciąg
Działa głównie w Krakowie. Relacjonowanie koncertów, czy pisanie amatorskich recenzji to (zaraz po śpiewaniu) jej pasja. Kocha rozmawiać o muzyce i odkrywać nowe, muzyczne talenty. Tik Tok to jej zajawka i to właśnie ją widujecie najczęściej na naszym Tik Tokowym profilu. Otwarta na każdy gatunek muzyczny — od popu aż do rapu.

Czytaj również

Niesamowite jest uczucie, kiedy Twój ulubiony zespół ogłasza trasę koncertową. Poza lokalizacjami, które zostały objęte podczas trasy, ważny jest także support – czy jest, czy jednak nikt nie pojawi się przed głównym show. W dodatku, jak się okazuje, kiedy support jest równie intrygujący, jak...O byciu dziewczyną ze snów. FLETCHER – Girl Of My Dreams, 2022 (recenzja)