O twórczości bohatera recenzji można napisać obszerną książkę biograficzną. Najlepiej podsumowuje ją pasja, powołanie i miłość do muzyki, która w wykonaniu tego artysty sama w sobie zawiera autentyczny życiorys. Pięć statuetek World Music Awards, rekordowa ilość nagród i sprzedanych płyt w Rosji, wielokrotna przygoda z Eurowizją – to zaledwie fragment barwnej historii muzycznej. Я – w tłumaczeniu po prostu Ja, ukazuje jej kolejny rozdział. Wszystko miało swój początek, gdy za namową dobrze znanej polskiej artystki, Anny German, kilkuletni chłopiec wyszedł na scenę i… zaśpiewał.
Ojciec, Bedros Kirkorov jako słynny piosenkarz zabierał rodzinę w trasy koncertowe, w tym do Polski, gdzie m.in. w Warszawie Filipp spędził część dzieciństwa (nie zaskakuje więc fakt, że do dziś sprawnie włada on naszym ojczystym językiem). Pierwsze kroki na wielkiej scenie stawiał zaledwie jako kilkulatek. Odległe lata siedemdziesiąte, pełna sala w rosyjskim mieście Petrozawodzk, a na scenie – gwiazda polskiej estrady, Anna German. Kiedy występ dobiegł końca, publiczność obsypała artystkę kwiatami. W pewnym momencie za kulisami dostrzegła zafascynowanego występem, młodego chłopca. Zaprosiła go na scenę i poprosiła, żeby coś zaśpiewał. Filipp swoim wykonaniem oczarował zarówno Annę, jak i widownię, która obdarowała go pierwszymi owacjami, a wokalistka wręczyła mu jeden ze swoich bukietów.
Począwszy od lat osiemdziesiątych kończąc na współczesności, Filipp Kirkorov jest najbardziej rozpoznawalnym rosyjskim twórcą wielu przebojów, a przede wszystkim utalentowanym wokalistą o niezwykle ciekawej historii i wyjątkowej barwie głosu. Każdym kolejnym wydawnictwem podwyższał samodzielnie ustawioną poprzeczkę. Muzyka stała się polem do eksperymentów, w wyniku których powstawały zaskakujące projekty i światowe trasy koncertowe. W 1999 roku jedna z nich trafiła do Księgi Rekordów Guinnessa. Trzydzieści dni z rzędu, kilkutysięczna sala – bilety wyprzedane co do ostatniego miejsca. Taki wyczyn wydawałby się nie lada wyzwaniem dla niejednej gwiazdy światowego formatu, a co dopiero dla skromnego chłopaka z Warny.

Я zawiera trzydzieści siedem utworów od wcześniej poznanych, lecz nigdy wcześniej oficjalnie opublikowanych kompozycji, przez kilka szlagierów do całkowicie premierowego materiału, który ostatecznie zdominował całość. Usłyszymy tu niespotykaną rozbieżność – pop w czystym wydaniu przeplata się z rockiem, przechodząc w klimaty zainspirowane muzyką etniczną (Ты моё счастье, Дева-вода), kolejno zahaczając o popularny w Rosji szanson (Любовь пять звёзд, Любовь или обман) i zamykając całość na lirycznych, przepełnionych emocjami balladach. Nie zabranie także dawki humoru oraz numerów przypominających teatralne widowisko (Баллада о ледяном доме, Зу-зу, Таких как ты, на миллион одна). Zatrzymując się przy teatrze, ta sfera sztuki nie jest dla artysty obca. Brał on udział między innymi w rosyjskojęzycznej wersji musicalu Metro Janusza Józefowicza. W roli producenta i aktora na deski moskiewskiego teatru sprowadził także broadwayowskie CHICAGO.
Ballady stanowią najsilniejszą i najbardziej wyrazistą formę przekazu między artystą a odbiorcą. Wydany w 2011 roku singiel Снег (Śnieg), wbrew sugerowanej przez tytuł porze roku, nie stopniał przez blisko dwa lata i bezapelacyjnie królował na wschodnich zestawieniach muzycznych. Tyczy się to również nagranego teledysku z historią „w lustrzanym odbiciu”.
Do początkowo opublikowanej tracklisty wniesiono kilka poprawek. Ku zaskoczeniu z listy wycofano dwa nowsze utwory, humorystyczne Индиго i sentymentalne Радость моя. Na ich miejsce uplasowano chociażby utwór oparty na gitarowym brzmieniu – Гонка. Utwór, którego nie spodziewał się chyba nikt. Był on wykonywany kilkakrotnie podczas solowych koncertów, jednak nigdy nie zdecydowano się na jego udostępnienie dla szerszego grona. Wybór niezwykle trafny, jak najbardziej spełnia rolę nadania odpowiedniej dynamiki pierwszej części płyty. W ramach nagłaśniania jej premiery, wydano trzy promujące single. Сиртаки z intrygującym rozwinięciem, melodią przywołuje greckie klimaty. Natomiast Люби меня всегда zabiera nas w zupełnie odległy zakątek świata, do ojczyzny tanga, Argentyny. Trzeci singiel, Где-то, не со мной w odróżnieniu od swoich poprzedników jest stonowane, taneczne i zwyczajnie popowe.
Кумир – piosenka opowiadająca o niełatwym życiu gwiazdy, nieustannie przebywającej w błysku reflektorów. Zarówo tekst jak i teledysk zostały przedstawione w komicznej odsłonie. Tu humor i ironia idą w parze. Muzyka została skomponowana przez eurowizyjnego specjalistę, Dimitrisa Kontopoulosa z myślą o dwóch artystach: Filippie i Elenie Paparizou. Oboje zaprezentowali światu swoje interpretacje w ojczystych językach. To nie pierwsza sytuacja, kiedy oboje podzielili los utworu. Na albumie usłyszymy chociażby Я за тебя умру, które jest rosyjskojęzycznym wariantem wykonywanej przez wokalistkę (z zespołem Antique) piosenki I would die for you w 2001 roku podczas Konkursu Piosenki Eurowizji. Muzyczna para poznała się wiele lat temu, przyjaźnią się a jak widać, korzyści z muzycznej wymiany czerpią obie strony. Dla osób, które nie miały dotychczas styczności z twórczością Kirkorova, mogą kojarzyć jego nazwisko właśnie z popularnym europejskim widowiskiem. W odległych latach dziewięćdziesiątych sam występował w roli reprezentanta, dzisiaj – tworzy kompozycje i wspiera młode talenty (Ukraina 2008 – Ani Lorak, Rosja 2006 – Dima Bilan, Białoruś 2007 – Dima Koldun, Rosja 2014 – siostry Tołmaczowe, Rosja 2016 – Sergey Lazarev).
Wiem, że nowe piosenki zwykle są przyjmowane z dystansem – jak w przypadku obcego człowieka. Druga sprawa – starych przyjaciół zawsze witamy z entuzjazmem, wspominając czasy i odczucia, które dawały nam poprzednie spotkania. Mam nadzieję, że nowe utwory przyjmiecie równie ciepło jak te, które już pokochaliście podczas trzydziestu lat mojej przygody z muzyką.
Z zacytowanego fragmentu wypowiedzi, do grona „starych przyjaciół” należałoby zakwalifikować Жестокая любовь, Немного жаль, Полетели oraz Просто подари. Wszystkie cztery kompozycje odegrały znaczącą rolę w twórczości wykonawcy. Grupę „nowych znajomych” zasilił repertuar składający się z premierowych utworów. W odróżnieniu od poprzednich krążków, wszystkie śpiewane są przez samego Filippa, gdzie od czasu do czasu wspiera go żeński lub męski chórek. Część kawałków zostało opartych na sprawdzonym schemacie przyjemnej i zapadającej w pamięć melodii, w innych zaś artysta sięga nie tyle po nieznany, co bliżej nieodkryty lub dawniej opuszczony przez niego muzyczny grunt (minimalistyczne i spokojne Лети oraz Не верю я). Zbliżając się ku końcowi, usłyszymy bałkańskie rytmy kołyszącej Himery (Химера) czy Rajskiego ogrodu (В саду эдемовом), autorstwa niemieckiego producenta i wokalisty, twórcy słynnej Bucoviny – Shantela.
Na zakończenie, wszystkie obnażone przez artystę emocje obrały formę lirycznych, osobistych utworów takich jak Иллюзия, Я тебе дарю небо, Прохожие, О любви, На небе i zamykające całość Ты прости мне. Wszystko zostało oprawione urozmaiconą sekcją instrumentalną, która idąc w parze z uczuciowym i dojrzałym głosem wokalisty buduje odpowiednie napięcie od początku do samego końca.
Wschodni rynek muzyczny to teren dla wielu nieodkryty i zupełnie obcy. Jeżeli sądzicie, że polska fonografia nieradzi sobie najlepiej, pocieszę Was. Sytuacja u naszych wschodnich sąsiadów przedstawia się o wiele marniej. Większość artystów, posiadających kilkunastoletni staż na scenie, małymi, lecz stanowczymi krokami odchodzi od wydawania tradycyjnych płyt CD. Ich tamtejsza sprzedaż jest po prostu znikoma, a poziom piractwa – bardzo wysoki. Czas wprowadzenia iTunes do kraju okazał się dla wydawców prawdziwym błogosławieństwem, dla wymagającego słuchacza – niekoniecznie. Muzycy masowo eksportują swój dorobek wyłącznie do sfery cyfrowej. Jednym z wyjątków od reguły jest właśnie Filipp Kirkorov, który nigdy kluczowo nie trzymał się wytyczonych, czy narzuconych przez rynek kryteriów. W trudnych dla fonografii czasach, on przedstawia dwupłytowe, wyglądem i formatem przypominające książkowe wydawnictwo z wyżej półki. Tu ocena po okładce jak najbardziej znalazła swoje odzwierciedlenie w muzycznej warstwie.

Ponad trzydzieści lat poświęcenia dla muzyki jest dokładnie takim pułapem w karierze, gdy nie musisz czegokolwiek udowadniać, tworzyć wyłącznie pod listy przebojów, lecz dla własnej satysfakcji i ku zadowoleniu wielopokoleniowej publiki. Dlatego wydawane przez Kirkorova płyty zwykle nie są dziełem przypadku. Я to przede wszystkim historia, którą autor od dłuższego czasu pragnął podzielić się ze światem. Ilość utworów i ich różnorodna stylistyka może początkowo przytłaczać. Jednak po bliższym zapoznaniu się z materiałem, każdy powinien odnaleźć tu coś, co chociaż na chwilę przykuje jego uwagę. Główną zaletą jest tu autentyczność, szczerość w przekazie, samodzielność w tworzonej przez artystę muzyce. Bez przymusu i tabunu producentów nad główną. Wspaniałe zwieńczenie ponad trzydziestoletniej drogi artystycznej.


