Trwa trzeci dzień prób do Eurowizji 2021. Na scenie m.in. Polska.
San Marino – Senhit „Adrenalina”
Tu się działo bardzo dużo, a najlepszym podsumowaniem tego jest chyba fakt, że na początku jest matka boska, a na końcu raper i wielki napis adrenalina. Nie wiem jak to skomentować, ale na pewno nie da się przejść obok tego obojętnie. Działo się tu więcej niż na występach Azerbejdżanu i Malty wczoraj.



Estonia – Uku Suviste „The Lucky One”
Występ Uku przypomina ten z preselekcji, ale nie ma łańcuchów. Wokalista śpiewa całą piosenkę bez zbędnych fajerwerków, a w tle mamy wizualizacje piorunów. I to wszystko.



Czechy – Benny Cristo „Omaga”
Czechy to pierwsze wielkie rozczarowanie tego semi. Cały występ jest dość nijaki, bez energii i pomysłu, z bardzo wolną pracą kamer jak na tak dynamiczną propozycję i słabym wokalem Benny’ego. Jeżeli to nie był efekt oszczędzania się przy pierwszym podejściu i zmęczenia po podróży to naszych południowych sąsiadów można skreślić z listy potencjalnych finalistów.



Grecja – Stefania „Last Dance”
Szumnie zapowiadana Grecja okazała się być połączeniem występu Sergeya Lazareva z 2016 roku oraz Margaret i jej Tempo. Ubrana w fioletowy, obcisły i brokatowy kombinezon Stefania zwrotki śpiewa sama, natomiast przy refrenach dołączają do niej wirtualni tancerze na green screenie, którym brakuje niektórych części ciała. Pojawia się także efekt „unoszenia się w powietrzu”. Na koniec realni tancerze dołączają do wokalistki. Całość miała wyglądać spektakularnie, jednak wymaga dopracowania, bo momentami jest to dość tandetne.



Austria – Vincent Bueno „Amen”
Występ Vincenta opiera się głównie na grze świateł i spojrzeń muzyka do kamery. Nie ma wizualizacji. Wszystko ciekawie współgra, co prawda niektóre momenty mogłyby być bardziej dynamiczne, ale na ten moment, to najlepszy występ dziś.



Polska – Rafał „The Ride”
Występ sam w sobie by się obronił, jednak wokal Rafała jest kompletnie fatalny. To dziwne, bo przecież Rafał dobrze śpiewa, a tu coś ewidentnie jest nie tak. Plus dziwne momenty jak „ruszanie” kamery czy chwila, gdzie chórzysta śpiewa swoje, a Brzozowski co innego. Dziwne. Nie sądzę abyśmy awansowali.



Mołdawia – Natalia Gordienko „Sugar”
Mołdawia ma dosyć powściągliwy występ, spodziewałem się większego bałaganu. Natalia tańczy z tancerzami na podeście, a w tle ma różową siatkę, która momentami się trochę „zagina”. Nie jest źle, raczej awansować się uda.



Islandia – Daði og Gagnamagnið „10 Years”
Islandzki staging przypomina trochę występ z zapowiedzi utworu. Jest podobny taniec, ale całość jest bardziej rozbudowana i kolorowa. Jest superowy moment, w którym trzy pianinka łączą się w koło. Jest naprawdę bardzo dobrze, awans murowany i miejsce w TOP 10 finału prawdopodobnie też.



Serbia – Hurricane „Loco Loco”
Występ Serbii jest energetyczny i bardzo zauważalny. Serbki brzmią dobrze, chociaż całość wypada raczej średnio. Taka festynowa piosenka i występ raczej przypadną do gustu i awansują, ale w finale przepadną z kretesem.
Występ jest lepszy i dynamiczniejszy od Polski, a nawet ciut ciekawszy od wczorajszej Malty.




