Pomimo wcześniejszych deklaracji nie zobaczymy reprezentanta Czarnogóry podczas Eurowizji 2020. Ten bałkański kraj rezygnuje z konkursu z powodów finansowych.
W sierpniu czarnogórski nadawca RTCG wstępnie wyraził chęć udziału w Eurowizji 2020. Jednak w przeciągu ostatnich kilku dniach pojawiły się plotki jakoby tego kraju może zabraknąć w Rotterdamie. 8 listopada potwierdzono, że Czarnogóra zmuszona jest zrezygnować z przyszłorocznej Eurowizji. Powodem abstynencji tego kraju są kwestie finansowe. Jak podają eurowizyjne portale takie jak Wiwiblogs, esctoday czy Dziennik Eurowizyjny telewizji RTCG, pomimo starań, nie udało się spełnić wymagań i pokryć kosztów uzgodnionych z Europejską Unią Nadawców.
Przyszłoroczna przerwa nie będzie pierwszą w historii czarnogórskich startów. Kraj ten nie brał udział w konkursie w latach 2010-2011. Po dwuletniej przerwie jednak powrócił na eurowizyjną scenę, a w 2014 roku Sergej Ćetković jako pierwszy wprowadził swój kraj do finału. Ostatni reprezentanci Czarnogóry, formacja D-mol zajęła 16. miejsce w półfinale.
Czarnogóra jest pierwszy krajem rezygnującym z Eurowizji 2020, a który brał udział w tegorocznym konkursie. Prawdopodobnie w przyszłym roku nie zobaczymy także reprezentantów Węgier, jednak decyzja ta nie została jeszcze potwierdzona przez lokalnego nadawcę. Do konkursu powrócą natomiast Ukraina i Bułgaria.


