Dzisiaj propozycja inna od pozostałych. Po zeszłorocznej przygodzie z elektroniką pora na… jazz.
Półfinał: 01 // Pozycja startowa: 10 // Węgry
POZNAJ ARTYSTKĘ I UTWÓR

Fanom jazzu Boggie nie trzeba przedstawiać. Jej teledysk do Nouveau Parfum opublikowany w 2014 roku, obejrzało ponad 30 milionów widzów. Od tego momentu została zauważona na całym świecie, a jej debiutancki album wydany rok wcześniej błyskawicznie awansował na 3. miejsce listy Billboardu poświęconej jazzowi. Idąc za ciosem, artystka postanowiła wydać kolejną płytę, zatytułowaną All is one is all. Bardzo dużo koncertuje, gości na festiwalach. Jest nie tylko doskonałą artystką ale też sama komponuje i pisze teksty do swoich piosenek.
Swoją propozycję eurowizyjną również skomponowała, we współpracy z Áron Sebestyén. Słowa do kompozycji Wars for Nothing napisała Sára Hélène Bori.
POZNAJ KRAJ
Węgry debiutowały w 1994 roku, razem z Polską i kilkoma innymi krajami. Zajęli wtedy 4. miejsce i jest to ich najlepsza lokata od tamtego czasu (podobna sytuacja jak z Polską). Od czasu wprowadzenia półfinałów radzili sobie w miarę dobrze – nie udało się awansować tylko dwukrotnie (2008 i 2009).
Dwa lata temu zaskoczenie – ByeAlex i jego niecodzienna i „inna” kompozycja Kedvesem awansowała i zajęła 10. miejsce w finale. Rok temu kraj reprezentował András Kállay-Saunders, który ostatecznie zajął 5. miejsce i jest drugim najlepszym wynikiem, jeżeli chodzi o starty eurowizyjne Węgier.
Przypomnijmy sobie to emocjonalne wykonanie:

