Eurowizja 2015. Relacje z prób – 14 maja 2015

Dotarliśmy do Wiednia. Nasi wysłannicy codziennie relacjonować będą dla Was, co się dzieje podczas przygotowań do Eurowizji 2015. Oto pierwsza relacja na All About Music, a w Wiedniu to już czwarty dzień prób. Na scenie zobaczyć mogliśmy między innymi faworyta konkursu Måns Zelmerlöwa, jak również polską reprezentantkę, Monikę Kuszyńską! Mamy dla Was zdjęcia i filmy.

Izrael. Nadav Guedj „Golden Boy”

Dzisiejszy dzień rozpoczynamy od pierwszej próby Izreala, którego reprezentantem w tym roku jest Nadav Guedj z utworem Golden Boy.

Są fajerwerki – bardzo dużo fajerwerków, zaczynając od samego intra występu. Spadające ognie, a następnie ciemność, z której wyłania się wokalista. Pierwsze, co rzuca się w oczy to… złote buty z charakterystycznymi skrzydłami. Czy pomogą one Nadavowi wznieść się po laur zwycięstwa? Tego nie jestem pewna. Utwór sam w sobie jest bardzo żywiołowy i porywający do tańca, wokalowi piosenkarza również nie można niczego zarzucić, jednak cały występ sprawia wrażenie chaotycznego przez bardzo niesynchroniczny taniec. Nad tym stanowczo trzeba jeszcze popracować.




Łotwa. Aminata „Love Injected”

Love Injected Aminaty należy do tego typu utworów, które albo uwielbia się bezgranicznie, albo nienawidzi. Z pewnością nie można przejść obok niego obojętnie.

Na scenie ogromną rolę odgrywają wizualizacje, które naprawdę robią wrażenie, tak samo, jak sukienka i wokal artystki. Nie należę do grona fanek Aminaty, jednak muszę przyznać – ta dziewczyna naprawę ma głos. Widać, że jest bardzo mocno skupiona na występie, który ocieka pewną nutą eteryczności. Czy będzie finał? Sama jestem ciekawa. Do moich faworytów nie należy.




Azerbejdżan. Elnur Hüseynov „Hour of the Wolf”

Na Hour of the Wolf  czekałam z ogromną niecierpliwość – Elnur Hüseynov stanowczo znajdował się mojej prywatnej liście Top 3 Konkursu Eurowizji. Czy tak jest nadal?

Wizualizacja jest mroczna i dokładnie oddaje „wilczy” klimat piosenki. Tancerze intrygujący, ale coś tu nie gra, chyba zbyt zakłócają przekaz. Sam Elnur byłby w stanie udźwignąć cały występ – zwłaszcza z takim wokalem! Piosenkarz wie, o czym śpiewa i technicznie robi to genialnie. Drugi podgląd próby stanowczo spodowował u mnie tzw. ciary, chociaż nadal brakuje mi w tym występie tego czegoś. Czuję mały niedosyt.




Islandia. María Ólafs „Unbroken”

Przyszła pora na występ Marii, która podczas tegorocznego Konkursu prezentuje się z utworem Unbroken. Czy podbije serca widzów?

Początkowo wokali Marii ginie wraz z podkład muzycznym. Dopiero z czasem wokalistka pokazuje pełnię swoich możliwości. Trzeba przyznać – śpiewa dobrze. Jednak nie jest to piosenka-zwycięzca. Ginie pośród pozostałych propozycji, a sam występ wydaje się być zbyt przesłodzony – różowa sukienka baletnicy, róże wizualizacji. Trochę gryzie się z to pewną dozą manieryzmu, jaki jest u Marii. Stanowczo mnie nie przekonuje.




Szwecja. Måns Zelmerlöw „Heroes”

Czy Månsa trzeba komukolwiek przedstawiać? Jego Heroes  bezproblemowo przeszło przez eliminacje do Melodifestivalen i jest typowane do zwycięstwa podczas tegorocznej Eurowizji.
Widać, że Måns żyje całym występem. Po scenie porusza się tak pewnie, jak gdyby nigdy z niej schodził. Wokal bez zarzutu, a nie jest to łatwe, jeśli się jednocześnie wykonuje dynamiczne ruchy. Wpadająca w ucho piosenka, efektowna wizualizacja (ze zmienioną postacią krasnala) i osobowość artysty. Czy kolejna Eurowizja odbędzie się w Szwecji?




Szwajcaria. Mélanie René „Time to Shine”

Mélanie René – to ona w tym roku reprezentuje Szwajcarię z piosenką Time to Shine. Czy zabłysła podczas prób?

Artystka zbudowała wokół siebie delikatną aurę tajemniczości. Wizualizacje współgrają dokładnie z tekstem – rozjaśniają się i przyciemniają w odpowiednich momentach. To dobra propozycja, ze sporą szansą na finał. Trzymam kciuki.




Polska. Monika Kuszyńska „In the Name of Love”

Długo oczekiwana przez wszystkich polskich fanów Eurowizji. Na scenie pojawiła się Monika Kuszyńska ze swoim utworem In the Name of Love.

Zachwyca dekoracja z delikatnymi motywami kwiatowymi i eterycznymi woalami. Głos Moniki delikatny, chwilami zanika, jednak szybko wraca z pełnią możliwości. Bardzo pozytywne wrażenie, duże oklaski w Centrum Prasowym.










Tekst: Wioleta Pyśkiewicz
Zdjęcia: Thomas Hanses (EBU)

Czytaj również