Szukając sposobów na utrzymanie X, dawniej Twittera, na powierzchni w obliczu wielu kontrowersji i katastrofalnych decyzji biznesowych, Elon Musk zwrócił się w środę o pomoc do Taylor Swift.
Wszyscy fani artystki trwają teraz w oczekiwaniu na premierę reedycji albumu 1989, która odbędzie się w 9. rocznicę wydania oryginału – 27 października. Sama gwiazda również nie może się doczekać tej daty, co obwieściła w poście na platformie X w minioną środę. Wiadomość ta wywołała ewidentnie desperacką odpowiedź ze strony Elona Muska.
Polecam publikowanie muzyki lub filmów z koncertów bezpośrednio na platformie X
napisał właściciel X zwracając się do Taylor Swift.
Gwiazda muzyki pop ma obecnie najlepszy czas w swojej karierze. Jej trasa koncertowa wyprzedaje się błyskawicznie, a utwory ciągle biją rekordy w streamingach. Dla Elona Muska publikowanie twórczości Taylor Swift byłoby świetną opcją do poprawienia statusu swojej platformy społecznościowej.
Nie wspomniał jednak w swoim komentarzu o problemach prawnych z jakimi się boryka. National Music Publishers Association i jego członkowie w czerwcu pozwali X za naruszenie praw autorskich do ponad 1700 piosenek. Prezes NMPA David Israelite powiedział wówczas, że „Twitter jest jedyną największą platformą mediów społecznościowych, która całkowicie odmówiła udzielenia licencji na miliony utworów w swoim serwisie”. Jest to ostatni gigant mediów społecznościowych bez umowy licencyjnej na muzykę.


