Dolly Parton i Kelly Clarkson w nowej wersji utworu 9 to 5

Utwór promuje film Still Working 9 to 5, dokumentu o wyzwaniach, przed jakimi stają kobiety w pracy.

Cztery dekady po tym, jak Dolly Parton zdobyła swój pierwszy numer jeden na liście przebojów i nominację do Oscara za 9 to 5, artystka wydała zmienioną wersję piosenki wraz z inną gwiazdą muzyki – Kelly Clarkson. Zapowiedź utworu pojawiła się 9 września, zbiegła się z piątkowymi obchodami Narodowego Dnia Równości Kobiet, który po raz pierwszy został ustanowiony uchwałą Kongresu 26 sierpnia 1973 roku. Nowe ujęcie hitu z 1980 roku, wyprodukowane przez Shane’a McAnally’ego, Sashę Alex Sloan i Kinga Henry’ego, zostało stworzone specjalnie dla nadchodzącego filmu dokumentalnego Still Working 9 to 5, który jest kroniką powstawania komedii 9 to 5 z 1980 roku, a także zwraca uwagę na wyzwania stojące przed kobietami w miejscach pracy, czyli sytuację, na którą film miał zaskakujący, ale znaczący wpływ.

Still Working 9 to 5, który już zdążył zdobyć uznanie krytyków na festiwalach, ukaże się 16 września. Film zawiera nowe wywiady z Parton oraz Jane Fondą i Lily Tomlin, a także refleksje laureatki Oscara – Rity Moreno, która wystąpiła w krótkim telewizyjnym spin-offie 9 to 5, oraz Allison Janney, nominowanej do nagrody Tony za rolę w scenicznej wersji musicalu z 2009 roku. Inne wywiady obejmują Dabney Coleman, który grał Franklina Harta, seksistowskiego, egoistycznego, kłamliwego, obłudnego bigota, szefa trzech głównych bohaterów. Choć zagrany dla śmiechu, Hart wskazał na prawdziwe problemy, z jakimi borykają się niezliczone kobiety w pracy.

Wyreżyserowany przez Camille Hardman i Gary’ego Lane’a film Still Working 9 to 5, a także film, który był jego inspiracją, mają swoje korzenie w ruchu kobiecym i przyjaźni zdobywczyni Oscara Jane Fondy z koleżanką aktywistką Karen Nussbaum, która wraz z Ellen Cassedy założyła w 1973 roku Narodowe Stowarzyszenie Kobiet Pracujących 9 to 5. Członkinie organizacji, narażone na liczne upokorzenia w miejscach pracy, organizowały nieformalne spotkania dla pracownic biurowych. Podczas przerw na lunch kobiety dzieliły się swoimi doświadczeniami związanymi z molestowaniem seksualnym przez męskich współpracowników i szefów, a także niskimi zarobkami, poniżającymi zadaniami i awansami, które, choć zasłużone, były dla nich niedostępne. Jak pokazuje dokument, nawet gwiazdy 9 do 5 były dotknięte problemami: szefowie studia marudzili, że aktorki, niezależnie od tego, jak dobrze znane są publiczności, ledwo zapewniają sukces kasowy, pomimo, że zarobione przez film 103 miliony dolarów sugerowałyby co innego.

Kto pomyślał, że 42 lata później nadal będę pracować od 9 do 5. Wierzyłam wtedy i wierzę teraz, że każdy człowiek zasługuje na uczciwą zapłatę za swoją pracę, bez względu na to, jaka ona jest. Myślę, że ten dokument pokazuje, że walka trwa i że wszyscy musimy robić swoje, aby pomóc uczynić rzeczy lepszymi dla wszystkich.

mówi Parton.

Czytaj również