Doda chciałaby pojechać na Eurowizję. Ma jednak kilka warunków

Jakie warunki postawiła wokalistka?

Powoli stygną emocje po 65. Konkursie Piosenki Eurowizji, który odbył się 18, 20 i 22 maja w Rotterdamie. Polski reprezentant – Rafał Brzozowski wystąpił podczas drugiego półfinału zajmując czternaste miejsce, co nie dało nam szans na walkę o wygraną. W naszym kraju, niespełna trzy tygodnie od finału, rozpoczęły się spekulacje na temat przyszłorocznego reprezentanta, a mowa o… Dodzie!

Artystka już wielokrotnie była wskazywana jako faworytka do reprezentowania naszego kraju i to nie tylko przez jej fanów, ale także wielbicieli samego konkursu. Dużo wskazuje na to, że ich sen może się ziścić. Plotki głoszą, że wokalistka wraz z zespołem Virgin starała się reprezentować Polskę w konkursie w roku 2005. Grupa została jednak zniechęcona przez zmianą zasad selekcji artysty – wybór został dokonany wewnętrznie. W 2017 roku wystąpiła jako gość specjalny podczas Krajowych Eliminacji do Eurowizji. 

Jej ewentualny występ w konkursie jest jednak uzależniony od kilku warunków.

Podczas jednego z live’ów na Instagramie wokalistka przyznała, że Eurowizja 2022 nie kusi ją pod względem możliwości rozwoju kariery, ale chętnie wzięłaby udział dla fanów i funu. Doda zaproponowała system selekcji, który polegałby na przygotowaniu dwóch różnych piosenek, a o tym, z którą artysta pojedzie reprezentować kraj, mieliby zdecydować widzowie. 

Piosenkarka nie wyklucza udziału w konkursie, ale ma kilka warunków. Chciałaby sama wybrać reżysera występu, mieć wpływ na konkursowy staging oraz zatrudnić własną ekipę, która byłaby odpowiedzialna za jej udział. Ważną kwestią są finanse. Doda powiedziała, że aby wyprodukować show na światowym poziomie, musiałaby otrzymać odpowiedni budżet. 

Jak myślicie, to dobry pomysł?

Czytaj również