Za kilka miesięcy zespół Disturbed wystąpi w Warszawie. Tymczasem przedstawiciel opozycyjnego ruchu obywatelskiego wyszedł z inicjatywą zaproszenia zespołu na symboliczny występ w Gdańsku.
Nieoficjalnym symbolem tragicznych wydarzeń, do których doszło podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy został The Sound Of Silence w wykonaniu zespołu Disturbed. To właśnie cover utworu duetu Simon & Garfunkel rozbrzmiał na koniec manifestacji odbywających się po zabójstwie Pawła Adamowicza.
Na pomysł zaproszenia Disturbed na symboliczny występ w Gdańsku wpadł Radomir Szumełda – przewodniczący KOD Pomorze. Amerykański zespół na północy miałby wystąpić 20 czerwca, przed koncertem w warszawskiej Progresji.
Ta piosenka stała się symbolem żałoby, ale jej wykonanie jest szczególne. Ma niesamowity ładunek emocjonalny, a sama treść jest smutna, ale mam poczucie, że płynie z niej wiele pozytywnej energii. Oczyma wyobraźni wyobrażam sobie jak ten utwór jest grany tu – pod Neptunem, z podniesienia pod dworem Artusa. Tam, gdzie spotkaliśmy się w poniedziałek 14 stycznia. – tłumaczy Radomir Szumełda.
Równolegle w sieci pojawiła się kolejna inicjatywa zaproszenia Disturbed do ponownego występu w Polsce. Zespół miałby dołączyć do składu tegorocznego Pol’And’Rock, festiwalu organizowanego przez fundację WOŚP. Plan popiera między innymi Maciej Januszko, wokalista zespołu Mech.
Zaproponowałem komu trzeba Disturbed na Pol’And’Rock. Wybije to obecnej władzy pokusę odwołania festiwalu z powodu… bez powodu – napisał muzyk na swoim Facebooku.


