Brytyjski band kazał swoim fanom czekać na kolejny longplay trzy długie lata, ale to po If You Leave zdobył wielu słuchaczy. Daughter poznałam dawno i zachwyciłam się wrażliwością muzyczną tego zespołu. Jednak do recenzji ich najnowszego albumu zabierałam się długo i przesłuchując go już drugi tydzień nadal ciężko pozbierać mi myśli. To przemyślana płyta, ale na pewno nie każdemu przypadnie do gustu. A co na niej znajdziecie oprócz dużej dawki melancholii i smutku?
Muzyka niezależna to dobre określenie dla piosenek Daughter. Pierwszy raz z twórczością tej formacji zetknęłam się za sprawą utworu Youth, przyjemnego dla ucha i całkiem lekkiego. Dzięki temu kawałkowi zaczęłam kojarzyć band z niewymuszonymi dźwiękami i lekko zagubionym wokalem. Potem pokochałam Smother i jeszcze bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że piosenki z pierwszego albumu studyjnego Daughter są melodyjne, momentami delikatne, ale tajemnicze. Może wrażenie, które zostało mi w pamięci po If You Leave sprawiło, że Not To Disappear, czyli najnowsze wydawnictwo zespołu, tak mnie zaskoczyło. Band przeszedł muzyczną, ale także wewnętrzną, psychiczną ewolucję, którą słychać w każdej piosence z nowego albumu.
Słuchając Not To Disappear po raz pierwszy, czyli w dniu wydania – 15 stycznia, nie wytrzymałam długo. Szybko przełączyłam na szybsze, bardziej optymistyczne dźwięki, bo muzyka Daughter przytłoczyła mnie od samego początku. Już wtedy przekonałam się, że piosenki z tej płyty na pewno nie będą towarzyszyły mi zawsze, niezależnie od humoru. I przyznam, że byłam trochę rozczarowana. Do utworów z następcy If You Leave trzeba zabrać się w samotności i skupić się na nich, by zrozumieć te niebanalne i depresyjne melodie.
New Ways jest piosenką rozpoczynającą przygodę słuchacza z nowym krążkiem Daughter. I już na początku utworu można się domyśleć, że nie będzie on prosty ani radosny. Kiedy zatrzymamy się na chwilę nad tekstem, dowiemy się dlaczego. Elena Tonra w tym kawałku śpiewa o chęci odcięcia się, ucieczki, a jednocześnie o ograniczeniu swoimi uczuciami. Można dostrzec tu wyraźne zagubienie, które oddane jest również muzyką. To wszystko razem może trochę męczyć słuchacza. Takie połączenie na pewno nie dla wszystkich będzie szybko i łatwostrawne.
Dwa single promujące Not To Disappear to bardzo emocjonalne utwory. Zarówno, Numbers jak i Doing The Right Thing, to piosenki łapiące za serce, choć tematycznie zupełnie inne. Powiązane są jednak poczuciem pustki, które można odczuć wsłuchując się w teksty obu kawałków. W pierwszym przypadku połączone jest one z tęsknotą. Drugi singiel stanowi gorzką refleksję o chorobie, przemijaniu i zapomnieniu, co podkreślone jest również w obrazującym go teledysku. Nawiązuje to do doświadczeń samej wokalistki, której babcia jest chora na Alzheimera.
W pamięć zapadła mi też piosenka To Belong, która opowiada o sztucznym i toksycznym związku. Wokalistka śpiewa:
I don’t want to belong, to you, to anyone/Nie chcę należeć do Ciebie, do nikogo
Wokalem i muzyką wyrażone jest w tej piosence wszystko to, co powinno. Przytłumiona melodia sprawia, że można odczuć nieszczęście i może trochę desperację nadawczyni tych słów. Jednak mimo uzewnętrzniania uczuć, dalej otrzymujemy piosenkę Made Of Stone, w której Tonra śpiewa, że jej uczucia nie są wystarczające.
I think I’m made of stone, I should be feeling more/Myślę, że jestem ze skały, powinnam czuć więcej
Z całej płyty kształtuje się więc obraz kobiety, która tęskni za mężczyzną, ale nie może z nim być, bo tworzy tylko iluzję, nie chce sztuczności, która wszystko przytłacza. Mam wrażenie, że właśnie ta otoczka słowna powoduje to, że płyta jest taka ciężka w słuchaniu i nie jest łatwo przez nią przebrnąć. Czuć w niej przelaną gorycz, chociażby samej wokalistki, ale to sprawia, że piosenki są prawdziwsze i mogą trafić do serc ludzi.
Pod względami muzycznymi na Not To Disappear znalazłam dwóch faworytów. Zdecydowanie na największy plus oceniam No Care, czyli piosenkę, która zachwyciła mnie linią melodyczną. Dla mnie to najciekawsza kompozycja spośród wszystkich na płycie. Muzyka jest w niej niepokojąca, a wokal czasami bardziej mówiony niż śpiewany. Ta piosenka miesza słuchaczowi w głowie, ale daje się zapamiętać jako jedna z niewielu szybszych na krążku. Drugim utworem, który zapętlam dość często jest Alone/With You. Charakterystyczna pulsacyjna muzyka sprawia, że utworu słucha się przyjemniej, mimo jego depresyjnego charakteru.
Obawiam się, że nie wszyscy, którzy oczekiwali dużo po drugim longplayu Daughter będą zadowoleni. Piosenki o wewnętrznym rozdarciu, trudnych przeżyciach na Not To Disappear są wyjątkowo dobijające, więc jeśli macie zły humor i chcecie dobić się bardziej, w tym wypadku będzie to dla Was dobra pozycja do przesłuchania. A jeśli nie, to może lepiej zostańcie przy lżejszym repertuarze. Jednak z tego samego powodu, z którego krążek jest trudny w odbiorze, jest on też ważny i mądry. Najlepszą częścią albumu według mnie są teksty piosenek, w których widać dojrzałość, ciężkie doświadczenie życiowe i przelane uczucia. I mimo wszystko mnie to cieszy, bo nie lubię tracić czasu na utwory o niczym. A w tym wypadku na pewno tak nie jest.


